Komentarze (22)

@Enzo Kiedyś znałem się z jednej gierki online z gościem właśnie z Opola. Wspólne granie, jakieś tam rozmowy, wysyłanie memów itp. no i on w sumie co jakiś czas po niemiecku mi filmiki z YT wysyłał, czy memy też po niemiecku. No i kiedyś mu wreszcie piszę, ale o co chodzi, przetłumacz mi chociaż, a on autentycznie wielkie zdziwienie, że co, ale że jak, to ty nie znasz niemieckiego?

@GucciSlav musiał być ułomny... Czyli co, ludzie z ziem odzyskanych mają obowiązek znać niemiecki ?


Edit: a ja na wschodzie muszę znać ukraiński? :)

@cebulaZrosolu Dzięki za ciekawostkę.

Patrzę, że przy granicy z Litwą też są. Kiedyś jeździłem w tym rejonie dużo na stopa, ale widocznie nie zwracałem wtedy na to uwagi. Co innego było w głowie 🤷🏻.

@KochanekJaroslawaKaczynskiego raczej pyta, czy na Kaszubach są. Nie wszędzie, ale są, w niektórych miejscowościach nawet nazwy ulic są w dwóch językach.

@KochanekJaroslawaKaczynskiego Ciekawy art. Nigdy z podwójnym nazewnictwem, czy różnymi narodowościami problemu nie miałem. Historycznie byliśmy tolerancyjni. Obecnie się "troszkę" poprzestawiało z tymi nowymi i miałbym problem. Poprzednich przodkowie tutaj mieszkali.

@Enzo o mniejszości niemieckiej w "opolskim" już zostało powiedziane, to jedynie zalecę jeszcze - jakby ktoś trafił do Opola (trudno mi znaleźć powód, ale może przejazdem?) - zajrzeć do Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Niemców w Polsce, które w pewnym uproszczeniu można traktować jako "muzeum mniejszości niemieckiej" - dobrze naświetla problem tych obszarów z drugiej strony.

Zaloguj się aby komentować