@100mph Odpadliby z Kopenhagą, albo z Midtjylland też pewnie nie... a nie czekaj, to przecież ich ojebał Aarhus.
Kompromitacją nie jest zespół z jakim grali, tylko styl w jakim przejebali. Bo w pierwszym spotkaniu powinno być maks 2:1 dla Lecha, nie byloby dziwne 1:1. Po prostu co Lech strzelał to wpadało, skuteczność była oporowa. W sumie w xG był remis, więc równie dobrze z taką skutecznością to Aarhus by wygrał.
I teraz się skompromitowali, bo 4:1 na wyjeździe powinni dowieźć u siebie nawet grając kurwa z Dortmundem, a nie Aarhusem.
Dlatego tu jest kompromitacja. Sam wynik przed meczem? Niekoniecznie. Przed dwumeczem obstawiałem fifty/fifty i tak w sumie wyszło, skoro skończyło się karnymi. W teorii więcej warty skład, w teorii tamci się osłabili, ale tak samo było w lidze. Trafiła im się drużyna, która orze i gra, i to pokazali w tym dwumeczu. Mental.