@maximilianan Jeden prowadzący dawał sprawozdania z laborek do przejrzenia swojej żonie, polonistce. Baba podkreślała wszystkie błędy ortograficzne i czepiała się stylistyki, ale merytorycznie nic nie było sprawdzane.
Kierunek elektrotechnika, więc tego, no.
A innego wyczailiśmy dość szybko, że w ogóle tego nie czyta, tylko przebiega wzrokiem czy wykresy podpisane i we wnioskach widnieje cokolwiek, co przypomina składne zdania po polsku. No i myk kopiuj-wklej z poprzednich sprawozdań, wszak sztuka jest sztuka.
Jak sobie pomyślę jaki ze mnie wykształciuch mgr inż., to aż się boję do lekarza iść.