CZY UCIECZKA Z UTARTEGO SCHEMATU JEST MOŻLIWA?

Miałam lekkie opory przed obejrzeniem filmu "Dom Dobry", wielokrotnie słyszałam opinie, ze ten obraz nic nowego nie wnosi, że to tylko pornografia przemocy i ma tylko szokować.

Zacznę od tego, że szczerze współczuje aktorowi grającemu Grześka. Wcielenie się w taką role zdecydowanie musiało wymagać wydobycia z sobie czegoś co lepiej trzymać głęboko, zamknięte i zakopane na dnie świadomości.

Co najbardziej mi sie podobało to, to że film pokazuje coś co nazwałabym piramidą patologii u której postawy są rodzice. Brak rodzinnego domu i ciepła do, którego zawsze można wrócić wiedząc, ze u progu przywita nas ktoś bliski z otwartymi ramionami. Nieważne ile razy będziemy wracać.

W przypadku głównej bohaterki podstawią tego "spierdolenia" jest zawiedziona życiem matka, która swoje żale i frustracje przelała na swoje córki. Właśnie ta relacja najbardziej mnie dotknęła, bo od niej zaczyna sie przyzwyczajenie do wybaczania. Nieważne co odwaliła matka głównej bohaterki, to i tak potem wracała na święta do domu, ponownie słuchając tych samych obelg, bo prostu stały się czymś normalnym. Nie było tam rozmów, prób poprawy relacji, refleksji. Ciekawa była scena jak córka odgryzła sie matce za niemiłe uwagi, to ta wstała od stołu i sie obraziła jakby była ofiarą całej sytuacji. Takie reakcje dodatkowo budują w ofierze poczucie winy, które potem sie przekłada na utarty i znanym wszystkim schemat "uderzył mnie bo go zirytowałam"

Przyzwyczajenie do ciągłych, zapętlających sie patologicznych reakcji wyniesione z domu, spowodowało, ze umysł bohaterki, początkowo ignorował wszystkie złe chwile. Właśnie tak działa mozg, wypiera, godzi się, ignoruje i normalizuje. Czasem trudno nam to zrozumieć bo przecież "czemu go nie zostawił/a"? Mnie osobiście przeraza to jak bardzo jesteśmy więźniami naszych nie tylko ciał ale i umysłu, przyzwyczajeń, traum i utartych schematów z których w cholerę ciężko jest uciec.

Wiec może i nie ma w tym filmie niczego z czego przecięty człowiek nie zdaje sobie sprawy, ale moim zdaniem jest jak glitch, który na chwile ukazuje luke w płocie, przez którą można sie wymknąć, żeby uciec z tego schematu, no ale trzeba umieć i chcieć ją dostrzec(na co nie zawsze ma się wpływ). Film jest technicznie i artystycznie pięknie przedstawiony, pomimo brzydoty, którą pokazuje i przyznam, że ciężko mi sobie wyobrazić, żeby lepiej pokazać tak trudny temat. Zwłaszcza, ze w bardzo ciekawy sposób pokazuje ten trud ucieczki bohaterki z schematu, koniec końców zostawiając widza bez odpowiedzi czy się jej udało. Bo właśnie i tak jest w życiu, kto widział i słyszał, a co gorsza doświadczył ten wie, ze to otwarte zakończenie to najważniejszy zabieg, artystyczny w całym tym filmie i jego przekazie.

#filmy #patologia

73fa80f1-d12e-4877-8152-f54cd18a1d7e

Komentarze (6)

@Cori01 jak na smarzowskiego to film wyjątkowo łagodny i optymistyczny. Spodziewałem się dużo gorszej jazdy.


Fajny easter egg jak oglądali "dom zły" i komentowali "co to za gówno".


Niestety przesłanie bardzo sztampowe i trochę jak z broszurek dla ofiar przemocy. Walcz to ci się uda a jak nie to będzie źle.


Mało było dwuznaczności i rzeczy nad którymi można by pomyśleć dłużej. Większość to oczywistości dla normalnej osoby, chyba że film kierowany jest do patologii której trzeba takie rzeczy tłumaczyć.


Dla mnie te problemy były całkowicie obce a rozwiązania znane i oczywiste. Sposób przedstawienia w filmie za bardzo oczywisty.


Szkoda że nie wspomniano też o mężczyznach jako ofiarach przemocy w domu. W całym filmie żadnego pozytywnego męskiego wzorca, a wszystkie kobiety to ofiary, nawet lesbijka jest ofiarą więc nie ma ucieczki


Po krążących opiniach i poprzednich filmach smarzowskiego spodziewałem się czegoś więcej więc dla mnie raczej zawód. 5/10

@cyberpunkowy_neuromantyk no ale ten mąż potem ją zdradzał. A ten facet co tak mignął na grupie wsparcia to był w otoczeniu takich psychotycznych scen z obu alternatywnych wydarzeń i kwestionowania rzeczywistości i zdrowych zmysłów bohaterki że równie dobrze można by było to uznać za zabieg artystyczny kolejnego przewidzenie i mieszania się w głowie.

@NatenczasWojski ten kolega ze szkoły głównej bohaterki co do niej spermił był pozytywną postacią. Ale tak jak ten gość na terapii, to mignął parę razy, może z 5 minut na ekranie łącznie się pokazał i ciężko go uznać za przeciwwagę dla całej reszty facetów z nastawieniem "jak się baby nie bije, to wątroba gnije"

Film też świetnie pokazuje fuzję emocjonalną fatalnego połączenia osobowości, psychopaty i osoby która nie wykształciła odporności psychicznej. Ja stawiam tezę że osoba która jest dojrzała i ogarnieta nie wpakuje się w takie gówno

Zaloguj się aby komentować