Czy federalizacja jest szansą na przetrwanie Unii Europejskiej i obecnych państw członkowskich?
Czy poparłbyś proces federalizacji?
Kontekst:
Świat w ostatnich latach przychodzi ogromne metamorfozy, niespotykane od kilkudziesięciu lat.
USA będące gwarantem światowego pokoju, zraża do siebie wszystkich sojuszników, wycofuje się z roli "światowego policjanta". POTUS obraża całe narody, nakłada cła, grozi wyjściem z NATO, zleca porwanie głowy obcych państw, grozi atakiem i aneksją Grenlandii, etc.
Chiny stają się coraz bardziej wpływowym mocarstwem. A dobrze wiadomo, że nie przejmują się prawami człowieka - co może mieć później wpływ na to co dzieje się w innych krajach.
Rosja atakuje niepodległy kraj, Ukrainę. Pod pretekstem denazyfikacji, a amerykański prezydent zamiast wesprzeć Ukrainę to beszta prezydenta owego kraju.
UK opuściło EU.
Widmo wojny pojawia się na horyzoncie.
I teraz z kluczowe pytanie:
Czy w związku z powyższymi wydarzeniami szansą na przetrwanie Europy jest federalizacja Unii Europejskiej?
Wiem, że temat trudny i kontrowersyjny.
Chciałbym przedstawić swoje zdanie (jeżeli kogoś to obchodzi):
Czy może nie jest ten czas, że powinniśmy przestać myśleć życzeniowo. Świat nie jest przychylny małym krajom, a nasze położenie naraża nas bardziej niż inne kraje, na bycie celem napaści militarnej ze strony Rosji.
Unia nie jest idealna, na swoje wady. Niestety martwi mnie jak coraz większe poparcie zyskują antyunijni politycy, którzy za pomocą demagogii/populizmu kręcą korbami w umysłach młodych. Osoby urodzone przed 2004 nie mogą pamiętać jak było w Polsce w latach 90; nie rozumieją w pełni jak wielki skok cywilizacyjny Polska mogła dokonać dzięki wstąpieniu do Unii europejskiej.
Martwi mnie, że zamiast iść w kierunku większego zjednoczenia, próbuje się wsadzić kij w zębatki maszyny jakim jest zjednoczona Europa.
#ankieta
