Czwartek, taki mały piątek. Pogoda nie rozpieszcza, jest mokro i pochmurnie, wiec to dobry moment na przetestowanie BeauFort London Cape Wrath, który nazwę zyskał po najdalej wysuniętym na polnoc krańcu Szkocji. Dominują faktycznie zapachy "mokre", algi, trawa, bryza, troche tez żywica ale nie pachnie to kostką do kibla tylko bardzo przyjemną aromatyczną mieszanką o całkiem niezłej projekcji.


A #conaklaciewariacie u was panie i panowie?

#perfumy #sotd

65dfa652-b667-4541-823d-16671fd24f76

Komentarze (33)

@wonsz Odczytam Twoją wiadomość jak skończę pracę, bo nie działa otwieranie wiadomości na przeglądarce w telefonie, ale widziałem że paczuszka czeka

nie działa otwieranie wiadomości na przeglądarce w telefonie

@Earl_Grey_Blue dopiero teraz zajarzyłem - jak nie działa, a skąd ja ją wysłałem...opera na androidzie i wszystko działa.

@Grzesinek ja niestety nie czuje kwiatów w żadnej z nich, nad czym ubolewam Obydwie wersje bardzo lubię ale jedynka wyróżnia się niesamowitą wręcz gładkością, płynnością, jedwabistością. W dwójce Oud jest bardziej surowy, chropowaty, silniej sfermentowany, a aldehydy w otwarciu mocniej wyeksponowane. Generalnie v 2.O jest bardziej kanciasta, ostrzejsza w odbiorze.

@Chavez Cóż, ja kwiaty czuję wyraźnie w 2 a zapach z czasem się wygładza jak chyba wszystkie Areeje. Aż czasami jestem w szoku jaką transformacje z upływem czasu przechodza jego aromaty.

@Grzesinek Również mój nos nie wyczuwa za bardzo kwiatów w żadnej z obu wersji Ale będę jeszcze musiał potestować w zimowej scenerii. Gdybym miał wybierać to ja stawiałbym jednak na dwójkę Tak jak pisał @Chavez jedynka jest bardziej wygładzona, spójna. Teoretycznie to atut Ale mi jednak bardziej pasuje ta nieco większa ,,zadziorność'' w dwójce. Użyty jest oud o nieco innym profilu zapachowym mam wrażenie, dzięki czemu mamy tu nieco więcej ,,brudu'', co jak dla mnie czyni całość ciekawszą w odbiorze. Więcej się dzieje w dwójce. Ale obie wersje to w sumie dość przyjemne kompozycje.

@radjal „zadziorność” świetnie oddaje charakter młodszego brata Chinese Oud;) Wziąłem obie wersje z myślą ze zostanę przy jednej ale… nie potrafię pozbyć się żadnej z nich, każdą bardzo lubię za co innego;)

@Earl_Grey_Blue Clive Christian C. Klimat Tuscan Leather. Przestrzenny a nie ciezki jak pasta do butów w La Yuqawam i nieco więcej ziół i żywic niż owoców choć maline w tle czuć.

@Earl_Grey_Blue to chyba drugi z tych nowych Beaufortów, które wziąłeś na testy... chyba, że coś przegapiłem. No i co tam? Dzieje się coś dalej? Wyłonił się Posejdon i zaczął ciskać rybami? Po Twoim wstępnym opisie wydaje mi się, że warto;)

@dziadekmarian Pierwszy, zostawiłem je sobie trochę na koniec. Posejdon to może nie, raczej syrenka Ariel, bo ten aromat jest po prostu przyjemny dla otoczenia. Po ok. 4 godzinach dosyć mocno cichnie niestety. Zapach robi się łagodny i żadna nuta nie dominuje. Ogólnie bardzo ładny zapach, nie pasuje do żadnego innego Beauforta i myślę, że będzie super pachniał na wiosnę. Kiedyś go kupię

@dziadekmarian po 10 godzinach jak przystawię nos do nadgarstka to jeszcze trochę czuć. Przez następne 2 dni spróbuję jeszcze pozostałe, ale faktycznie seria zielono-morska, po której chyba nie oczekuję interwencji Straży Rybackiej.

Areej le Dore - Al Oud. Z każdym testem lubię coraz bardziej. Połączenie 3 rodzajów oudu sprawia, że zapach jest zmienny w czasie i mimo, że to praktycznie sam oud, wcale nie jest nudno i monotonnie

Zaloguj się aby komentować