Czuje że w moim życiu jestem idealnie po środku. To jest ten moment kiedy mam 35 lat i to jest dokładnie połowa mojego życia. I czy coś osiągnąłem przez te pół życia? Coś na pewno. Może nie zdobyłem mount Everest, ale udało mi się też zdobyć poziom zaawansowany w inżynierii oprogramowania. Zawsze to jakieś osiągnięcie. Innymi rzeczami którymi mogę się pochwalić to że udaje mi się wychowywać siedmiolatke. W małżeństwie zaczyna mi się układać, chociaż bywało różnie. Ale to była nasza wspólna decyzja moja i żony że zostajemy ze sobą i chociaż było między nami na prawdę słabo to teraz zaczyna się układać. Ta kobieta pierze moje śmierdzące gacie tak że pachną fiołkami i robi to z oddaniem od już ponad 10 lat ... I mimo że było jak było w końcu zaczyna być coraz lepiej bo zamiast odpuścić to staraliśmy się oboje pracować nad relacją. A problemy bywały różne. I tak teraz siedzę na balkonie i myślę o tym wszystkim. Inna rzecz jest taka że od roku ćwiczę regularnie. Z próbami biegania to będzie już ze 2 lata jak regularnie coś ćwiczę... W zasadzie to doradził mi mój kardiolog, bo zastawka mi się delikatnie nie domyka... Anyway jest regularność i z tego jestem dumny. Chodzę na kalistenike 2 razy w tygodniu minimum i robię te trudne treningi obwodowe. I powiem szczerze że bolał mnie kręgosłup a już nie boli... Jest na prawdę dobrze. Na drążku podciagam się na raz 20. To dobra forma, jestem z tego dumny. I w sumie jestem sobie po środku tego życia, do końca mam mniej więcej tyle co od początku. Nauczyłem się nie martwić zbytnio czyimś nieszczęściem, ale za to zawsze staram się pomagać jak ktoś ma kryzys. To było trudne zeby nie cierpieć patrząc na biedę innych ale w końcu się udało. Najtrudniejsze w tej przemianie jest to żeby pozostać sobą, nie odwracać wzroku i widzieć i rozumieć sytuację. Nie chodzi o zamknięcie oczu, chodzi o takie dojrzałe współczucie. I tak to jest. Jestem szczęśliwy że udało mi się stworzyć wlasną rodzinę. I że pewne źle rzeczy w życiu mam już za sobą. Wiem że te źle dalej tu czekają na swoją kolej ale wiem że z doświadczeniem które mam i z siłą która zdobyłem poradzę sobie z tym wszystkim. I to moi drodzy jest pokonanie lęków w oparciu o własną osobe. Bo wiem że zawsze mogę na sobie polegać, i że na pewno sobie ze wszystkim poradzę, i dlatego już o nic się nie martwię. Ale wcześniej było zupełnie inaczej. #rozkminkrzaka #dexterslaboratory
Komentarze (8)
Zaloguj się aby komentować