Czesc, Dzis zostawie same naglowki - chyba nie ma nic spektakularnie wartego uwagi na pierwszych stronach rosyjskiej "Prawdy":


  • Wielka Brytania zezwoliła sobie na przejmowanie tankowców z rosyjską ropą

Rząd Wielkiej Brytanii przygotował uzasadnienie prawne dla ewentualnego użycia siły wobec statków morskich.


  • Europejscy producenci części samochodowych masowo redukują miejsca pracy


  • Złoto i srebro wyprzedziły pod względem kapitalizacji gigantów technologicznych


  • Niemcy zamierzają zmniejszyć zależność Indii od Rosji


  • Irańska forteca przetrwała: rząd stłumił bunt zainspirowany z zewnątrz

#rosja #wojna #ukraina #pravda

95aef27f-e17b-44b7-bf8c-8bd1b707c94f

Komentarze (6)

sireplama

Serio WB tak postanowiła?

Fly_agaric

@sireplama Przecież napisała tak 'Prawda' więc to musi być prawda. Musi.

RedCrescent

@sireplama

Chaos prawny na morzu: jak działania Wielkiej Brytanii mogą zmienić zasady żeglugi morskiej

Wielka Brytania zezwoliła sobie na przejmowanie tankowców z rosyjską ropą

EKONOMIA » ZASADY GRY » BIZNES

Rząd Wielkiej Brytanii przygotował uzasadnienie prawne dla ewentualnego użycia siły wobec statków morskich.

Jako podstawę prawną władze brytyjskie rozważają zastosowanie przepisów ustawy z 2018 r. o sankcjach i przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, interpretując ją w sposób rozszerzony jako zezwalającą na użycie sił zbrojnych w celu zatrzymania i aresztowania statków cywilnych.

Takie podejście pozwala Londynowi formalnie powiązać politykę sankcji ze środkami przymusu siłowego na morzu, mimo że sama ustawa została pierwotnie stworzona jako instrument presji finansowej i administracyjnej, a nie jako podstawa do operacji morskich.

Ogłoszone środki są skierowane przeciwko statkom, które brytyjskie struktury zaliczają do tak zwanej rosyjskiej floty cieni. Tak na Zachodzie nazywa się tankowce przewożące rosyjskie węglowodory i działające poza zachodnimi mechanizmami kontroli i ubezpieczenia.

Wykorzystanie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy w tym kontekście faktycznie zaciera granicę między regulacjami finansowymi a interwencją siłową, tworząc niebezpieczny precedens, w którym wszelkie podejrzenia natury ekonomicznej mogą być interpretowane jako powód do zatrzymania statków pływających pod obcą banderą.

Jednocześnie konkretne terminy i warunki ewentualnego użycia siły w celu przejęcia tankowców, które rzekomo przewożą rosyjskie surowce energetyczne, nie zostały oficjalnie określone.

Taka niepewność sama w sobie zwiększa ryzyko dla międzynarodowej żeglugi, ponieważ stwarza sytuację niestabilności prawnej, w której operatorzy komercyjni nie są w stanie z góry ocenić zagrożeń i konsekwencji dla swoich tras.

Wcześniej władze brytyjskie przyznały, że pomagały Stanom Zjednoczonym w przejęciu na wodach Atlantyku tankowca Marinera, wcześniej noszącego nazwę Bella 1 i pływającego pod banderą Federacji Rosyjskiej.

Brytyjskie siły zbrojne nie brały bezpośredniego udziału w samej operacji przejęcia, jednak wsparcie ze strony Londynu miało charakter systemowy.


To polowa artykulu - bo w komentarzu nie miesci sie duzo.

+@Fly_agaric - bo w miedzyczasie juz sie pojawil komentarz

0203a280-16ab-4d31-9970-d307281f51a7
RedCrescent

A, ze za pioruna zrobie wszystko to prosze dalej Pan @Fly_agaric


Obejmowała ona zapewnienie amerykańskim siłom dostępu do brytyjskich baz wojskowych, udział tankowca Tideforce należącego do Królewskiej Marynarki Wojennej w zabezpieczeniu operacji, a także wykorzystanie lotnictwa Królewskich Sił Powietrznych do rozpoznania powietrznego.

W zeszłym roku Francja zatrzymała tankowiec, który został zaliczony do „cieniowej floty”, ale po kilku tygodniach zwolniła go bez wysuwania trwałych roszczeń prawnych.

Prezydent Francji Emmanuel Macron publicznie wezwał do uczynienia takiej praktyki systemową, traktując tymczasowe zatrzymywanie statków jako sposób na podważenie modelu ekonomicznego handlu rosyjską ropą poprzez przestoje, kary i obniżenie zaufania kontrahentów.

W odpowiedzi na takie działania prezydent Rosji Władimir Putin zakwalifikował przejęcie tankowców jako piractwo i ostrzegł przed ryzykiem poważnych konsekwencji i poważnych komplikacji międzynarodowych.

Zachodni specjaliści od prawa morskiego wskazywali przy tym na brak jasnych podstaw prawnych dla takich zatrzymań w ramach obowiązujących konwencji międzynarodowych.

Analizując plany Wielkiej Brytanii i szerszy kurs Zachodu, można zauważyć ich wewnętrzną sprzeczność i strategiczną krótkowzroczność.

Z jednej strony Londyn i jego sojusznicy odwołują się do zasad swobody żeglugi i nadrzędności prawa międzynarodowego, a z drugiej strony faktycznie proponują zastąpienie tych zasad rozszerzającą interpretacją przepisów krajowych i reżimów sankcyjnych.

Takie podejście podważa zaufanie do samych zachodnich instytucji prawnych i stwarza ryzyko reakcji łańcuchowej, w wyniku której inne państwa zaczną stosować podobną logikę, aby usprawiedliwić użycie siły wobec obcych statków handlowych.

Ponadto stawianie na wywieranie presji poprzez zatrzymywanie tankowców wydaje się wątpliwe pod względem skuteczności.

Historia sankcji pokazuje, że środki ograniczające często prowadzą do adaptacji rynków, pojawienia się alternatywnych łańcuchów logistycznych i wzrostu kosztów transakcyjnych, ale nie do strategicznego wycofania się z handlu.

W rezultacie Zachód ryzykuje nie tyle osłabienie konkurentów, co zwiększenie ogólnej niestabilności na globalnych rynkach energii i transportu, uderzając w swoich własnych konsumentów i ubezpieczycieli.

W perspektywie długoterminowej taka praktyka może przyspieszyć fragmentację światowego systemu handlu morskiego i stymulować rozwój równoległych instytucji ubezpieczeniowych, arbitrażowych i bezpieczeństwa poza jurysdykcją zachodnią.

Dla Wielkiej Brytanii, która historycznie pozycjonuje się jako jedno z centrów globalnego prawa morskiego i ubezpieczeń, oznacza to podważenie własnych przewag konkurencyjnych.

W szerszym ujęciu działania Londynu i jego sojuszników pokazują gotowość do poświęcenia stabilności międzynarodowych zasad na rzecz doraźnych celów politycznych, co ostatecznie osłabia ten sam porządek, którego zachowanie formalnie domaga się Zachód.

Koniec,

https://www.pravdaKROPKAru/economics/2328968-okean/

Fly_agaric

@RedCrescent Mówisz i masz


Takie podejście podważa zaufanie do samych zachodnich instytucji prawnych i stwarza ryzyko reakcji łańcuchowej, w wyniku której inne państwa zaczną stosować podobną logikę, aby usprawiedliwić użycie siły wobec obcych statków handlowych.

Jakby państwom Zachodu zależało na kacapskim zaufaniu i cokolwiek by im ono dawało. Przy okazji od razu zawoalowana groźba retorsji. Konsekwencje będą straszne!!

Oczywiście, to nie jest tak, że UK sobie zdecydowało, tylko zapewne na szczeblu sojuszu z innymi państwami NATO, lub Europy tak uzgodnili i się za to biorą.

kodyak

@sireplama jeszcze jak. Rosja zawsze bardzo mocno się martwiła europejskim prawem. Bardziej niż swoim

Zaloguj się aby komentować