Czerwiec: zapraszamy na motocyklowe rozpoczecie sezonu. O 12 Msza Święta, później grochówka i tańce przy muzyce.

Sierpień: zapraszamy na motocyklowe zakończenie sezonu. O 12 Msza Święta, później kiełbasa i tańce przy muzyce.


Uwielbiam.


A ja już nie mogę się doczekać tradycyjnego październikowego wyjazdu w Bieszczady. Drzewa pelne kolorów, odpowiednia temperatura, na drogach prawie zero motocyklistów. To jest wypoczynek.


#motocykle

900b3ba6-510b-40c1-9c6f-227eb2afb1c5

Komentarze (21)

@Shagwest dokładnie, tylko "motórzyści" którzy przejeżdżają 500km rocznie, kończą sezon w sierpniu. Ja w tym roku miałem może ze 2 miechy przerwy.

@GrindFaterAnona Też się śniegu boję, ale kolega mi pół roku temu wjeżdżał na ambicję podsyłając nagrania, jak śmiga sobie po śniegu dużym GSem. No ale to gość z wielokrotnie większym doświadczeniem niż ja. Może kiedyś.


Ja kończę jak zaczyna sypać i zaczynam jak stopnieje


Ale mokrego asfaltu nie ma co się bać. Chyba, że masz Piloty Roady

@GrindFaterAnona jak sie spinasz na mokrym to poćwicz, albo zainwestuj w lepsze gumy. U nas nawet w lato pada Ostatnie pare wyjazdów to ciągła walka z deszczem, już mi sie nawet ciuchów przeciwdeszczowych nie chce brać Zresztą w lato prawdopodobieństwo opadów jest większe niż na jesieni

@MiernyMirek to juz zależy od zimy no a druga sprawa to temperatura. ja jeżdżę do późnej jesieni, mniej więcej do momentu jak temperatury zacznają spadać poniżej 10st. Później juz ciężko utrzymać ciepło, nawet z podpinką. Jaka jest twoja recepta? trzecia rzecz, to obniżona przyczepność opon, które po prostu nie są zaprojektowane na takie temperatury + miejscowe oblodzenia itp. to nawet nie musi byc snieg


jak sie spinasz na mokrym to poćwicz, 

@slonski_pieron pyszna rada wujku tylko co pocwicz, jak pocwicz? jechałem też nie raz w deszczu i to dlugie dystanse ale jeżdżę dużo ostrożniej. Plus ten efekt się potęguje właśnie w zakrętach, jeśli droga jest sucha a na zakręcie jest mokro. mózg mi mowi "uwaga uwaga uwaga uwaga" i sie spinam mocno i próbuję zwolnić, co w koncu pewnie doprowadzi do wypadku. w zimie to nie wiem juz bym chyba wyprostowany jeździł całkiem. niestety uraz w glowie z high side'a chyba nie jest tak łatwo wyplenić


@Shagwest

@GrindFaterAnona wiadomo, że zależy od zimy. Ostatnio temperatury były dodatnie (koniec stycznia i luty było chłodno) i dawało radę. Mi poprawdzie w pełnym stroju marzną tylko dłonie i dlatego mam na moto osłony od wiatru na ręce i grzane manetki, da radę znieść takie warunki typu 5-10 stopni, chyba kluczem jest bluza termiczna pod kurtkę.


No w chłodniejszych okresach trzeba opony, jak i silnik z resztą, dłużej dogrzewać zanim złapią odpowiednie parametry, nie musisz od razu kolanami przycierać krawężników w zakrętach. Przy +5 oblodzenia nie masz, a asfalty są suchsze niż teraz.

01.01.2023 było +17 stopni i świeciło słońce.

@GrindFaterAnona Choć zdarzały się wtopy, gdy człowiek pojechał do pracy w promieniach porannego słońca, a po godzinie taka sytuacja

56ff9157-dba4-40f1-8a1b-1e9e7aa6eab3

@GrindFaterAnona zacznijmy od tego jakie masz gumy i jakie moto? Jak jeździsz więcej turystycznie niż po torze to załóż sobie PilotRoady 5/6, albo najmarniej Roadtec'i. To robi olbrzymią różnicę na mokrym. Jak sie spinasz, to prędzej czy później znowu się położysz, i nie ważne czy na mokrym czy na piasku czy po miękkim. To jest fatalny odruch, ale dośc łatwo go wypracować. Nie wiem skąd nadajesz, ale raczej bez problemu znajdziesz miejsce z instruktorem który Ci pomoże.

@slonski_pieron Piloty Roady to najbardziej śliskie gumy, jakie zna świat. I to na suchum, co dopiero na mokrym. Sam byłem zszokowany, bo tyle osób je polecało na grupach, a mnie one wprowadziły w świat nieplanowanych uślizgów. Dopiero jak zacząłem na nie narzekać na grupach, to powychodzili ludzie z takimi samymi doświadczeniami, którym wcześniej po prostu nie chciało się kłócić z tymi wszystkimi polecającymi.


Raz nawet udało mi się trafić z tekstem "założę się, że miałeś piloty" jak znajomy opowiadal, w jaki sposób skasował poprzednie moto.


Za to Metzelery petarda.

@Shagwest jeździłem na PR od jedynek przez trójki po obecne piątki. Każda kolejna generacja była na mokrym lepsza od poprzedniej. Z nimi jest taki problem, że jak masz lekkie moto, to nie wykorzystasz ich potencjału, to są opony turytyczne przede wszystkim i dużo dłużej się nagrzewają. Śliskie to są Pirelli Angel

@GrindFaterAnona Po śniegu się da...zmniejszysz ciśnienie w balonach i można się bawić jak się ma kostkę. Gorzej z lodem...

Co prawda kaliber sprzęta mały, ale jest fun.

6135f96c-205c-4bce-a71d-92176782c75d

@GordonLameman @Shagwest dokładnie, wszelkie zloty to patologia. Najebane mordy, które następnego dnia wsiadają na kacu, patusy pałujące do odcinki i palące gumy do 3 nad ranem, obszczane i obrzygane chodniki.

@Shagwest to chyba nie jest tak, ze ci co uczestniczą w motocyklowym zakonczeniu sezonu juz potem nie mogą jeździc jak dla mnie to jak kto lubi: jedni lubią festyny i potańcówki w przebraniach, drudzy indywidualizm i brak formalizmu

swoją drogą tez się na późną jesień co roku wybieram na Podkarpacie

Zaloguj się aby komentować