Komentarze (17)

Co za różnica czy niszczą własność prywatną czy publiczną? I na to i na to jest paragraf. O co Ci w ogóle chodzi? Musisz się wyżyć i powrzucać dzienną dawkę lemingowego bełkotu?

@jimmy_gonzale wiesz, według mnie miliarderzy w ogóle nie powinni istnieć, a jak ktoś gada o ekologii i sam lata samolotem kilka razy dziennie po kilkadziesiąt kilometrów to powinien zostać zjedzony

@jimmy_gonzale Niekoniecznie jest to zniszczenie. Czasami jak aktywista pomyśli przed zrobieniem takiej akcji, to wymyśli, by użyć barwnika spożywczego który zostanie łatwo zmyty przez deszcz. Do tego nie zaszkodzi środowisku. W takim wypadku ciężko podciągnąć taki czyn pod niszczenie własności i doprowadzić do wyroku.

@maximilianan a koszty mycia, koszt straconego czasu - bo się spóźniłeś w do roboty? Etc. Co wy tam sobie uważacie to nieistotne. Trzeba się liczyć z konsekwencjami.

@jimmy_gonzale już ci odpowiadam czym to się różni.


Taylor Swift wyciera sobie mordę i zarabia na tym, że niby jest proekologiczna. Takimi działaniami środowiska odcinają się od hipokrytów którzy na ekologii trzepią hajs.


Paragraf też jest za zapalenie sobie zioła raz na 5 lat albo na pędzenie bimbru, nie mieszkamy moralności z legalizmem, bo Niemcy u nas w trakcie drugiej wojny światowej też całkiem legalnie się zachowywali - co nie znaczy, że moralnie...

jak Ci obrzuce auto zgniłymi pomidorami to mi wybaczysz bo są buodegradowalne i po jednym deszczu ich nie będzie? Bez kitu.


@jimmy_gonzale Będę miał problem aby podciągnąć to pod żądanie jakiegoś sensownego odszkodowania. Bo o "paragrafach" pisałeś. Ale nie jestem biegły z prawa, chętnie dowiem się jak wycenić taką szkodę a jeszcze chętniej poznałbym konkretny przypadek takiego procesu.

Zaloguj się aby komentować