Czasem się zastanawiam czy zbytnio nie cisnę moich dzieci w sporcie... Młody lvl 8, 5 jednostek treningowych w tygodniu plus zadania domowe związane ze sportem które go kosztują minimum godzinę każdego dnia. Córunie lvl 5 właśnie zapisałem na akrobatyke i mam nadzieję, że się jej spodoba tak jak jej bratu piłka nożna, do tego u niej dochodzi jeszcze jazda konna.


#rodzicielstwo #sport

Komentarze (18)

@paulusll A mają czas na zabawę i "bycie sobą"? Jeżeli mają taki czas i wszystko jest zbalansowane to spoko, jeżeli ciśniesz dzieci bo jesteś niespełnionym sportowcem to przestań...

To też kwestia predyspozycji i umiejętności. Jak syn ma zadatki na nowego Messiego to możesz mu odebrać dzieciństwo na rzecz bogatej przyszłości, ale z drugiej strony pieniązki nie oddadzą dzieciństwa i tak się koło zamyka. Jak posłuchasz największych sportowców, to są tam gdzie są, bo nie mieli życia poza sportem, a raczej sam sport był ich życiem - to jest pewna "droga"...


A jak młody na to reaguje? Ma dość? Jest przemęczony? Każdy poważny sportowiec ma swojego psychologa, może warto zasięgnąć rady specjalisty? Ale takiego, który miał młodych wychowanków w przeszłości?


Powodzenia życzę xD

@Fen Mają czas na zabawę i na przyjemności w postaci gapienia się w ekran.


A jak młody reaguje... Widzę, że jest przeciążony ale gdy mu zabroniłem chodzić na treningi ze względu na kontuzje to ubrał sobie strój i stwierdził, że skoro ja go nie zawiozę to pojedzie sam na rowerze. Dopiero argument z brakiem karty rowerowej i policją przekonał go do pozostania w domu. XD

@paulusll skoro mlody sam cisnie na trening to raczej bym go nie zatrzymywał, chyba ze zdrowie, wtedy tak 😀

@paulusll mnie stary wrzucał do basenu "na poważniej" od 4 roku życia, jeszcze przed podstawówką były regularne nauki pływania, od pierwszej klasy to już można nazwać treningami, od 4 klasy prawilne treningi pływackie dwa razy dziennie, także tego, jest git.


Dorzucę jednak swoje zdanie w kwestii akrobatyki - moje obie córki wpychałem w basen i judo żeby nie zostało czasu na akrobatykę, bo partnerka wiele lat uprawiała i widzę negatywne efekty na codzień.

@wonsz Każdy sport uprawiany wyczynowo powoduje jakieś uszczerbki na zdrowiu, jak jej sie spodoba to nie mam zamiaru jej blokować.

Kwestia czy robią to co lubią i co daje im frajdę czy jest to spełnianie niespełnionych ambicji rodziców. Generalnie dobrze bo spędzają czas inaczej i z innymi ludźmi ale kwestia jak do tego podchodzą

@Belzebub Po kontuzji się zbierał 1,5 tyg i nie byłem pewny czy go nie cisnę zbytnio, no ale dziś pierwszy trening od 16 do 17:30, drugi od 17:30 do 19. Przyjechałem po niego na boisko a ten mi z tekstem, czy by nie mógł zostać na trzecim do 20:30 tylko, że mu picia brakło i czy mógłbym mu dowieźć. Nawet jeszcze żwawy był jak go odbierałem ale po kąpaniu i kolacji zaśnięcie zajęło mu 30s XD

@FriendGatherArena Nie cisnę, dla młodego karą jest nie pójście na trening, no może poza motorycznym no ale bez tego ani rusz jeśli chce w przyszłości uniknąć kontuzji.

@Enzo Motoryka jest bee, treningi piłkarskie mogą być nawet codziennie. Tylko, że jedno łączy się z drugim i jeśli chce grać w piłkę to od małego musi rozwijać ciało żeby w przyszłości nie skończyć na stole operacyjnym przez jakiś naderwany mięsień.

Zaloguj się aby komentować