Cytat na dziś:
Rincewind spojrzał za siebie. Lśniąca niebieska linia wciąż tam jeszcze była.
Bagaż również.
Przykucnął na ścieżce i patrzył.
Rincewind nigdy nie radził sobie z Bagażem, który z kolei coś chyba maga nie aprobował. Tym razem jednak nie patrzył groźnie, lecz raczej żałośnie – jak pies, który tarzał się wesoło w krowich plackach, po czym wrócił do domu i odkrył, że rodzina przeprowadziła się na inny kontynent.
– Dobra – mruknął Rincewind. – Chodź.
Terry Pratchett, Blask fantastyczny
#uuk