Cóż takiego może robić samotny typ o 1szej w nocy?
Ano dalej wymyślać jedną głupią animację do gry, żeby była jak najbardziej klimatyczna i pasująca do gry.
Żeby Mireczki z Hejto mogłby potem sobie zagrać i zachwycać się każdym jej aspektem.
Ponad tydzień myślenia nad zwykłym informowaniem gracza o utracie życia.
Przeszedłem przez setki pasków życia, potem w ogóle z niego zrezygnowałem.
Gracz miał tracić część duszy, miała po prostu z niego wypadać i rozpadać się na części o ziemię
Następnie tło na poziomie miało się rozrywać i porywać ducha gracza, zostawiając za sobą zamknięte ale widoczne rozdarcie.
A na co teraz wpadłem?
Chyba na tą perełkę, która zostanie w grze TYM pomysłem.
Gracz podczas obrażeń będzie tworzył część swojej duszy, małą fioletową.
Dusza ta powędruje samodzielnie do najbliższej latarni na poziomie, gdy tylko do niej dotrze, zamieni się w świetlistego motyla, który będzie krążył wokół wspomnianej latarni.
Co mi się podoba w tym pomyśle?
To właśnie te krążenie, gracz idzie na poziom dalej, następnie wraca, a motyl tam krąży, wciąż tam jest, będzie zapisany do pamięci i będzie widoczny aż do ukończenia gry, na 365 poziomach gracz będzie mógł stworzyć dziesiątki motyli krążących wokół latarni.
Wiedzieć gdzie umarł najwięcej razy, bo będzie tam kilka motyli.
Na filmie widać, jak gra sprawdza gdzie jest najbliższa latarnia a następnie przesuwa duszę w jej stronę.
Zostało mi tylko stworzyć teksturę motyla, aby ten mógł latać wokół niej już na wieczność.
https://youtu.be/QPR1IhdAtyY
#rhr - tag dla wpisów o mojej grze
#programowanie #pixelart #gry