Co tam w czwartek wleciało u kolegów z tagu? U mnie Portrait of a Lady. 4 strzały z rana i czuć mnie już w drzwiach do pokoju. Potwór projekcji. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

851d6a1c-2ab8-47d8-bc27-04bd379ff67f

Komentarze (26)

@Barcol Szanuje araby, aczkolwiek T09 jest w mojej ocenie sporo uboższy niż Aventus. Nie odkopując schizofrenicznych dywagacji uznanych baczologów, mam jeszcze jako tako zadowalającego Avika z 2019 i aromat jest pełniejszy, posiada więcej niuansów, fajnie wygładza aromat lekko drzewna wanilia. T09 jest bardziej kwaskowato-bergamotkowo-ananasowy.

@nigerian_prince i ja również wolę Aventusa.

Ogólnie też mówiąc jestem zdania, że żaden klon mu nie dorównuje, wielu próbowało go odtworzyć a nawet polepszyć - ale polegli. Choć mimo to rozważam ewentualnie jeszcze roszadę na półce i zastąpienie Avika przez Roja Elysium PC.

@CheemsFBI no dzień dobry, ja miałem taifka 04 testować ale kupiłem Dark Side Bianchi i nie mogłem się powstrzymać przed globalem. Podoba mnie się. Gorzki gryczany miód z irysem. Elegancki, wieczorowy zapach. Funckjonalnie jak mój ulubiony DHP.

@prodigium Dark Side to moja najnowsza miłość od pierwszego psiknięcia. Nawet na stragan nie wrzucałem, bo wiem, że często będzie używany. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@andre3000 Jakbym miał to bym dał, ale wjechał blind buy na flachę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ktoś go tu miał do rozlania z tego samego dropu na L4L

@CheemsFBI dzisiaj w oparach dymu z wędzarni, ogniska, beczki przesiąkniętej łychą i tłustej wetywerii, czyli Bois Sikar.

@CheemsFBI Bvlgari Man in Black Essence. Marketing i schizofrenicy z fragry notorycznie płatają mi figla, ponieważ jak już coś sprzedam to wspomnienie o zapachu pozostaje dużo lepsze, niż jak mam u siebie i zarzucę globala. Odkupiłem niedawno flachę, ale leci na kram.

@CheemsFBI Ajmal - Purely Orient Patchouli. Kolejna petarda z tej serii. Wielowymiarowa paczula: łodyga ziemniaka, wilgotna piwnica, sklep indyjski. Mamy to wszystko. Oud jest, ale mocno w tle. Profil drzewny, więc zero kontrowersji. Polecam!

@Asjopek 

Tonka - Pachnie tak, jak się nazywa, jednak kakao dodaje odrobinę kremowości, a oud dodaje ostry, arabski pazur. Na początku może przytłoczyć, ale później trochę odpuszcza i staje się przyjemniejsza.


Saffron - Mój nr 2 jeżeli chodzi o combo oud + róża, gdzie to ten pierwszy składnik stanowi dominantę, a drugi jej dopełnienie. Czuć trochę orientalnych przypraw, ale są tylko dodatkiem.


Santal - Ooo Panie, to jest najbardziej wymagający zapach z całej serii. Mocno przeładowany zwięrzęcym oudem, który skutecznie przyćmiewa resztę nut drewnianych. Jak już piżmo dojdzie do głosu, to jest nieco łagodniej, ale dalej poruszamy się w okołozwięrzęcych klimatach. W pewnych aspektach podobny do Tonki. Czy warto mieć oba? Można, ale nie trzeba.


Cashmere Wood - Przyjemniaczek, takie brudne DHI podbite oudem i drewnem. Da się nosić z przyjemnością, nawet otoczenie reaguje pozytywnie.


Amber - Z korka pachnie uberdamsko, jednak po aplikacji zmienia się w uniseks aktywnie balansujący na krawędzi męski-damski. Połączenie jaśminu z drewnem różanym daje świetny efekt, a dodatek piżma i róży gwarantuje "falowanie" zapachy na skórze. Nie ma liniowości. Oudu też jest mało, ale tak w sam raz.


Vetiver - Zaskoczenie, liczyłem na więcej Araba w Arabie. Bardzo grzeczny blend, głównie wetyweria podana odrobinę słodko oraz bardzo europejsko. Przełamana cyprysem, który dodaje jeszcze odrobinę zieleni. Wyjątkowo jak dla tej serii, zapach jest raczej liniowy.


Musc - Owocowa bomba. Pierwsze wrażenie jest trochę erbopurowe, ale koniec końców ten gagatek pachnie zdecydowanie lepiej. Oud dodaje świetnego orientalnego twistu i z czegoś, co powinno być zdecydowanie damskim zapachem, robi całkiem fajny uniseks. Aczkolwiek, jak w przypadku Amber, granica jest cienka i na pewno komuś skręci w damską stronę.


Patchouli - Wielowymiarowa paczula: łodyga ziemniaka, wilgotna piwnica, sklep indyjski. Mamy to wszystko. Oud jest, ale mocno w tle. Profil drzewny, więc zero kontrowersji.


Incense - Ja się pytam, gdzie jest kadzidło w tym zapachu?! Na mnie pachnie jak arabska landrynka, słodko, liniowo, beznadziejnie. #rozczarowanko


Cuir - Jeszcze trochę brakuje do granicy szaleństwa, której przekroczenie zaowocowałoby zakupem flaszki tego zapachu za niespełna 400€. Może kiedyś uda się dorwać choćby sampla na testy.

@CheemsFBI właśnie wjeżdża Saważ Elixir. Wczoraj testowałem też Bvlgari Man i muszę przyznać że fajny

Wychodzi na to, w mojej na razie krótkiej karierze nałogowca, że jestem fanem tytoniowców, więc wleciał Frank Boclet Tobacco

@CheemsFBI Chanel Egoiste 3 psiki do roboty i kręcenie nosem bab, że za mdły, za mocny, za babciny i za dziadkowy, fajny ale nie dla faceta, czyli skrajne opinie a w środku ja, mający wywalone jajca bo o opinię o jednym z moich ulubionych zapachów nawet nie przeszło mi przez myśl zapytać. Nazwa adekwatna do nastroju

@CheemsFBI Yo Athena Fragrances - Abha. Dostojna skóra w otoczeniu owoców, ale głównie śliwki. Dzieje się dużo i nie krzyczy, choć siedzi mocno i czuć dookoła. Baaardzo miło.

Zaloguj się aby komentować