Co róży nie służy
Badyle – nie zgadniesz z jakiego to ziela –
parapet zdobią w kraju Karela
króla, co żeśmy go sobie z czeska nazwali.
Z czeska, bo w tym sonecie będziemy się śmiali.
Aromat miała rozsiewać miły
plan był by od jej piękna oczy łzawiły
lecz gospodyni wiecznie zajęta
przez swe zaniechanie ziele uśmierca.
Cóż z tego, że była w kwaskowej glebie?
Że miała dość światła ku fotosyntezie?
Bez wody nie kwiat to, a kilka kijków.
Dotrwała biedna suchego schyłku,
jedyne co teraz robi to kłuje:
to właśnie róża, co Pacha hoduje.
***
#nasonety
#zafirewallem
I tekst di proposta
