@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Tu nie chodzi o wmawianie sobie czegoś, tzn. czuję, że coś nie ma sensu, ale próbuję sobie na siłę wmówić, że jednak ma. Bardziej chodzi o to, żeby odkryć kim jestem, co mi sprawia przyjemność, jakie mam wartości, jakie są moje potrzeby, gdzie są moje granice i czego nie zaakceptuję nigdy na świecie. Jak już to wiemy, to jest to pewnego rodzaju drogowskaz i wiemy co robić, żeby spełnić swoją "misję" - wtedy możemy świadomie zająć się czymś, co jest w zgodzie z nami i ten sens po prostu się pojawi sam.