- Ciekawy jestem, jak poczułaby się taka osoba, gdyby pojechała za granicę i w urzędzie zobaczyła informację tylko po polsku: "Szanujcie pracę innych osób" - zastanawia się Piotr Skrzypczak ze Stowarzyszenia Homo Faber.
#ukraina #lublin

- Ciekawy jestem, jak poczułaby się taka osoba, gdyby pojechała za granicę i w urzędzie zobaczyła informację tylko po polsku: "Szanujcie pracę innych osób" - zastanawia się Piotr Skrzypczak ze Stowarzyszenia Homo Faber.
#ukraina #lublin

To idź narzekać na Niemców, Anglików, Holendrów też, bo pełno tam tabliczek i karteczek tylko po polsku, no ale to się nie liczy, bo to zaklad pracy a nie urząd, prawda? Albo idź oprotestować sklep pewnego przemiłego pakistanczyka w Leeds, gdzie kupowałem tanie fajki - prowadzi(ł?) sklep z produktami halal, i było u niego kilka tabliczek/kartek z napisami wyłącznie abdżadem.
Jeśli pracownicy urzędu nie mają problemu z głośnymi kłótniami po polsku, a po ukraińsku owszem to wywieszenie takiej kartki jest zrozumiałe.
Jednak mimo wszystko, do urzędu przychodzą różni ludzie i dla niektórych może to być obraźliwe. Stereotypy odciskają się na wszystkich.
Logika jest, zabrakło wyczucia.
Zaloguj się aby komentować