Ciekawy artykuł z Astry.
W Doniecku bezpaństwowiec został porwany przez uzbrojonych mężczyzn i wysłany na wojnę. Walczył, został ranny, uciekł, ale został ponownie porwany i wysłany do szturmu miasta.
28-letni mieszkaniec Doniecka, Aleksander Riabych, nie ma obywatelstwa – ani ukraińskiego, ani rosyjskiego, ani „DRL”. Jego jedynym dokumentem tożsamości był ukraiński akt urodzenia. Jednak 22 lutego 2022 roku został porwany z ulicy przez uzbrojonych mężczyzn i wysłany na wojnę z Ukrainą, mimo że nie otrzymał wezwania do wojska, nie był ochotnikiem i nie podpisał umowy, poinformowała agencję ASTRA jego konkubina, Łada.
„Grozili mu bronią, mówiąc, że go zastrzelą, jeśli z nimi nie pójdzie. Następnie został wysłany do szkoły, w której było wielu innych mężczyzn. Przetrzymywano ich w szkolnej sali gimnastycznej. Jedynym dokumentem, jaki wówczas posiadał, był ukraiński akt urodzenia” – opowiada dziewczyna.
Riabych ma wrodzoną wadę serca i został zarejestrowany w Republikańskim Szpitalu Psychiatrycznym z powodu próby samobójczej.
5 grudnia 2022 roku został postrzelony w płuco na froncie, w wyniku czego powstały torbiele. Kiedy przyjęto go do szpitala, dowództwo oświadczyło, że wróci na front natychmiast po wypisaniu ze służby. Został zabrany z powrotem do swojej bazy, ale 3 lutego 2023 roku Riabych uciekł i został uznany za nieobecnego bez przepustki. Nie otrzymał żadnego odszkodowania za odniesione obrażenia, a jego pensja szeregowego wynosiła 18 000 rubli.
Został schwytany przez komendę wojskową 9 sierpnia 2025 roku, kiedy znajomi wydali go za 50 000 rubli. Riabych został następnie pobity w komendanturze wojskowej przy ulicy Fiodora Zajcewa, mówi Łada. Następnie Aleksander został skierowany do 121. Wydziału Komitetu Śledczego, skąd przewieziono go do brygady szturmowej jednostki wojskowej nr 42600. Riabych jest nadal poszukiwany na podstawie części 5 artykułu 337 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej (nieobecność bez przepustki) – sprawę wszczął również 121. Wydział Komitetu Śledczego.
20 maja 2026 roku Riabych przeszedł badania lekarskie w Ośrodku Podstawowej Opieki Zdrowotnej nr 9 w Doniecku, szpitalu dla mieszkańców Soczi, gdzie otrzymał kategorię sprawności „A” (zdolny do służby). Według Łady, instytucja ta nadaje wszystkim żołnierzom odpowiednią kategorię do późniejszego wysłania na front.
Otrzymał tymczasowy dowód osobisty od Ministerstwa Obrony Rosji, ale Łada nie może go wykorzystać do uzyskania od Riabycha pełnomocnictwa do wniesienia pozwu.
„Od października nie mogą wydać mojemu mężowi rosyjskiego paszportu, ponieważ nie mogą zweryfikować jego tożsamości. To rodzi kontrpytanie: skąd wzięli tymczasową legitymację Ministerstwa Obrony?” – mówi Łada.
ASTRA przeszukała bazy danych osobowych w poszukiwaniu Aleksandra Riabycha i nie znalazła żadnych danych paszportowych.
Konkubina porwanego mężczyzny złożyła skargę do szefa Komitetu Śledczego, Aleksandra Bastrykina, za pośrednictwem recepcji, prokuratury wojskowej i Ministerstwa Obrony Rosji. Według Łady „stał się cud” i Ministerstwo Obrony wezwało ją ponownie w celu weryfikacji informacji o Riabychu. Jak dotąd jednak nie przyniosło to rezultatu, a młodemu mężczyźnie grozi wysłanie na napad – w domu czeka na niego troje małoletnich dzieci.
ASTRA opublikowała wcześniej raport ze śledztwa w sprawie torturowania rosyjskich żołnierzy przez dowódców 5. i 110. Brygady (jednostki wojskowe 41698 i 42600). Według źródeł, dowódcy utworzyli prawdziwy „obóz koncentracyjny” na terenie opuszczonej kopalni Pietrowskaja w Doniecku. To właśnie tam żołnierze 5. Brygady torturowali amerykańskiego „korespondenta wojennego” Russella Bentleya przed jego śmiercią. ASTRA opublikowała pierwsze i jedyne nagranie wideo z wnętrza tej kopalni. Mężczyźni, którzy odmówili walki, byli tam torturowani, a następnie zmuszani do udziału w śmiertelnych atakach. Jak donosiła ASTRA, organizator tortur w opuszczonej kopalni w Donieckiej Republice Ludowej został pośmiertnie odznaczony medalem Bohatera Rosji.
#wojna #rosja #ukraina



