Komentarze (7)
@dolitd kurde, jak ja tego nie rozumiem.
To znaczy, nie samej definicji sapioseksualizmu, tylko całego tego szufladkowania preferencji seksualnych, próby nazywania każdej specjalnym słowem. I jeszcze im mądrzej brzmiącym tym lepiej.
Zamiast po prostu preferować bystrych, mądrych czy błyskotliwych, to teraz jest się sapioseksualnym... jak dla mnie przerost formy nad treścią. Potem się okazuje, że mamy 50 płci bo różnice między nimi to kombinacja kilku różnych preferencji, dla sumy których trzeba stworzyć własną kategorię i ją nazwać.
No i taki pociąg do mnożenia powyższych bytów nazwałbym homosapioseksualnym aktem sapioonanizmu.
Nie nadążam już za tym światem. Pora umierać
@dolitd no, ale też mnie ciekawiło zawsze, czemu tak silnie próbuje się przynależeć do jakichś grup? Wiem że to instynkt. Ale kurde, czemu to tak śmiesznie ewoluuje? Bo coraz trudniej jest zawiązać grupę i sięga się po coraz prymitywniejsze podstawy do ich formowania? Aż mnie ciekawość zżera co będzie potem, z naszymi wnukami
@Wyrocznia możliwe, mnie po prostu dziwi potrzeba szufladkowania wszystkiego i nadawania temu specjalnych nazw.
Bo nie widzę w tym sensu.
Kiedyś się określało po prostu typ swoich sympatii, np. ma być mądry, błyskotliwy, wysoki, brunet, bo tacy mnie kręcą. Obecne trendy w nazywaniu wszystkiego już mają kilka słów na określenie powyższego, nic nie zmieniając poza semantyką.
Obecnie z płciami i orientacjami jest podobnie, wyszczególnia się już ich dziesiątki, z czego większość kręci się wokół homo/hetero/bi, tylko są rozwijane o dodatkowe cechy.
Zaprzedśróddzidzie dzid bojowych to kiedyś była sfera żartów z przesadyzmu takiego dzielenia włosa na czworo u mundurowych.
Zaloguj się aby komentować
