Ciąg dalszy sprawy "typek wjechał mi w motorek".


https://www.hejto.pl/wpis/no-i-szkoda-calkowita-confused-ktos-mi-najprawdopodobniej-dupnal-samochodem-w-mo


Obsługa klubu gokartowego namierzyła w kilka dni i skontaktowała ze mną. Zadzwonił, pogadaliśmy, na początku próbował mi wcisnąć, że mój motorek, którego on przy cofaniu nie widział, stał w złym miejscu. Takie tam pieprzenie. Ustaliliśmy jednak, że spiszemy oświadczenie, załatwimy sprawę z OC i po temacie.


I wtedy dzieciak zaczął udawać nieżywego. Zaczął ignorować kontakt z mojej strony, przypadkiem odebrał telefon od klubu, więc im naściemniał, że już wszystko załatwił. Ja już się pofatygowałem na komendę, by zgłosić sprawę, ale tu się temat skomplikował. No bo to parking prywatny. Notatka zrobiona, ale to koniec tematu z ich strony. Jeśli miałbym numer rejestracyjny (a nie mam, nie widać na nagraniach), to mógłbym zgłosić do jego ubezpieczyciela (jeśli miał OC...) i on by się już kopał z tematem. A skoro nie mam, to "Pan musi pójść do Sadu Rejonowego w Pruszkowie i zgłosić, Sąd wtedy zażąda wydania tych danych od klubu". Bo w klubie to mają nawet jego PESEL i chętnie podadzą, no ale nie mi, bo rodo srodo, trochę się cykają, rozumiem ich.


No więc czeka mnie teraz wycieczka do Pruszkowa. Ktoś podpowie, co ja mam w tym sądzie zrobić?


#motocykle #prawo

Komentarze (12)

Pomijając tu temat sądu bo nic ci nie doradzę, ale k⁎⁎wa jak można komuś przewrócić motocykl, odjechać i później jeszcze tak walić w pręta!?

Tu coś jest nie tak, może chłop nie miał OC czy coś i dlatego ściemnia.

Ciśnij z tym, nie odpuszczaj.

@sleep-devir Biorę pod uwagę, że może być kwestia właśnie braku OC. Ale to sobie tylko pod górkę robi, przecież tym bardziej powinien chcieć mi kasę do łapy dać.

@sleep-devir można komuś przywalić w samochód podczas ruchu, spisać oświadczenie, a potem się z tego wycofać. Wszystko można. Typ kombinuje więc niestety trzeba walczyć o swoje. Ludzie to ch...

@sleep-devir gdybym ja nie miał oc, to bym za wszelką cenę próbował od razu się dogadać w gotówce. Bo jeśli zacznie się grzebanie w kwitach i sprawa dotrze do UFG, to nie dość, że dowalą karę za brak ubezpieczenia, to jeszcze pewnie będzie regres za szkodę.

@Shagwest nie przerabiałem takiego tematu, ale sugeruję telefon do tego konkretnego sądu, gwarantuję Ci że otrzymasz kompletne instrukcje co i jak zrobić. Możesz wcześniej sprawdzić na stronie sądu a potem tylko wyjaśnić wątpliwości telefonicznie. Ja tak robiłem w przypadku rodzinnego i fajnie to działało

@Yes_Man Dzięki, tak zrobię. Zastanawiałem się wlaśnie, czy Biuro Obsługi Interesantów jest od pokierowania sierotki w takiej sprawie.

@Shagwest

próbował mi wcisnąć, że mój motorek, którego on przy cofaniu nie widział, stał w złym miejscu.

Jakby to cokolwiek zmieniało

@Zielczan Pewnie, z mojej perspektywy, to ja nawet w rabatkach mogę sobie zaparkować. Nie znaczy to, że można we mnie wjechać.


A na nagraniu widać, ze typ cofając musiał ze trzy długości samochodu przejechać, by dotrzeć do mojego motorka. Więc to też nie tak, że ja jakkolwiek utrudniłem wyjazd.

@Shagwest

Obsługa klubu gokartowego namierzyła w kilka dni i skontaktowała ze mną.

Ale to w jaki sposób go namierzyli?

Piszesz że tablic nie ma, ale może przynajmniej mordę widać? I istnieje drugie takie nagranie, na którym widać tę samą mordę i tablice rejestracyjne? Wtedy ubezpieczycielowi podałbyś dwa nagrania:

Jedno - które wiąże tablicę z mordą

Drugie - które wiąże mordę ze zdarzeniem

W ten sposób możesz bezpośrednio powiązać że dana osoba jadącym pojazdem X o numerach Y, spowodowała wypadek. Może coś takiego przeszłoby u ubezpieczyciela?

Zaloguj się aby komentować