Komentarze (17)

@Peregrin pamietam, mialem taka, ale Razor mi ja zabral, bo przegralem wyscig...

Pozniej udalo sie odzyskac, ale co sie nawkurwialem, to moje ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@onlystat Niech zgadnę. 1.9 TDI… 130 koni.

Do tego turbina z geometrą zmienną, intercooler, moment obrotowy 310 Nm już przy 1900 obrotów.

Plus chip. Teraz robi setkę nieco szybciej niż autobus.

No i bagażnik jak salon, można w nim przewieźć pół warsztatu.

Klasa.

@Michumi  z 7-8 lat ma. Ciężko powiedzieć, bo to znajda którą mam od 3 lat. Dostała zapalenia płuc jakiś czas temu, po drodze były złe diagnozy, nawarstwiały się „małe” nowe problemy które były na bieżąco leczone, ale zrobiło się tego w pewnym momencie tyle, że przez problemy z płucami doszły problemy z gastro, od weterynarza do weterynarza, nikt na tego kota pomysłu nie miał, w końcu udało mi się dobić do turbo dobrej specjalistki no i w końcu ktoś się nią zajął porządnie. Największy problem, że to tak długo trwało i kot jest już na skraju wyczerpania. Chociaż tyle, że od wczoraj już przyjmuje pokarm i go nie zwraca. Ale w 3 tygodnie zniknęło mi 2 kg kota, co jest 50% jej wagi… dzisiaj całą noc ją karmiłem ze strzykawki po trochę i właśnie się zbieram na szpital na kolejne kroplówki. Nikomu nie życzę takich przebojów. Prawda jest taka, że traktuję ją jak członka rodziny i ta cała sytuacja mi otworzyła trochę bardziej oczy, jakie tragedie muszą przeżywać rodzice kiedy ich dzieci są tak chore, że zaczyna się walka o życie…

@Michumi musiałem ją właśnie zostawić na szpitalu po 5h siedzenia przy niej na kroplówce. Doszły teraz problemy z oddychaniem… operuję już na autopilocie i jakichś resztkach sił. Dobrze, że tacie się udało

@Peregrin więc nie przegraliście


Wspomnij to, poplacz lecz zrobiłeś co mogłeś


Franciszek Jan Klimek

Zapłacz

kiedy odejdzie,

jeśli Cię serce zaboli,

że to o wiele za wcześnie

choć może i z Bożej woli.

Zapłacz

bo dla płaczących

Niebo bywa łaskawsze

lecz niech uwierzą wierzący,

że on nie odszedł na zawsze .

Zapłacz

kiedy odejdzie,

uroń łzę jedną i drugą,

i - przestań

nim słońce wzejdzie,

bo on nie odszedł na długo.

Potem

rozglądnij się wkoło

ale nie w górę

patrz nisko

i - może wystarczy zawołać,

on może być już tu blisko...

A jeśli ktoś mi zarzuci,

że świat widzę w krzywym lusterku

to ja powtórzę:

on wróci

choć może w innym futerku...

Zaloguj się aby komentować