Chyba muszę sobie sprawić koc grzewczy. We wtorek zaczęło mnie coś brać. Ból głowy do zniesienia, wymioty, trochę kupy, ale nie sraczka na szczęście i huśtawka temperatur. W pewnym momencie tak zimno mi było, że bluza od dresu, kołdra, kocyk i skarpetki a mi zimno. W pokoju 25 - 27*C a ja drżę pod tym wszystkim. Założyłem też t-shirt i wziąłem ogrzewacz chemiczny i nadal to samo. Teraz siedzę przy kompie 25,6*C w pokoju a ja w bluzie. Ogrzewacze skitrane po kieszeniach i zimno. Ciepła herbata mało co pomogła. Został płynny katar i uczucie balona w brzuchu.


Podejrzewam, że zaszkodziły mi jajka na twardo które były gotowane kilka dni temu choć całość nastąpiła około 10 - 12 godzin po spożyciu. Katar od brata złapany i nastąpiła kumulacja. Jajka nie śmierdziały na zimno i po podgrzaniu i wyglądały ok, ale gołym okiem wszystkiego nie widać. Może coś tam było z nimi nie tak.


#jedzenie

Komentarze (18)

Sporo te 25-27*C ja bym nie wytrzymał przy takiej temperaturze, nawet nie mogę takiej osiągnąć - w tych warunkach to max 24*C (a utrzymuję w przedziale 20-22*C). A jaką masz wilgotność powietrza w pomieszczeniu przy tych temperaturach?

Na bieżące objawy nie pomogę, ale polecam zrobić sobię badanie na wit D, zakres optymalny jest od 30 do bodajże 80 (nie pamiętam jednostki).

Odkąd suplementuje i utrzymuję wysoki poziom, to choruje niezmiernie rzadko, a jak już to lekko i szybko przechodzi.

Zdrowa życzę

Zaloguj się aby komentować