@cebulaZrosolu Z jednej strony przykro, bo zabierają benefity
Z drugiej strony, te benefity są po części reliktem PRL. Wielkie zakłady, w których związki zawodowe miały silną pozycję muszą targać to brzemię, które związkowcy wywalczyli grożąc i żądając. Pracownicy czuli się jak pączki w maśle, dostawali dużo a teraz płacz że zrównano warunki do tych rynkowych?
Która inna firma wypłaca nagrody dla dnia chemika? Jestem ciekaw ile $$ szło na wczasy pod gruszą skoro doszło do "obniżenia poziomu odpisu na ZFŚS do poziomu ustawowego". Wszystkie znane mi firmy korzystały z ZFŚS w zakresie niezbędnego minimum.
Nie wiem jak jest sytuacja w Azotach. Czytając tę listę nie jestem pewien czy pracownicy nie dostawali za dużo. Nie wiem która firma może sobie pozwolić na prowadzenie "fundusz nagród specjalnych", oprócz tych należących do SSP albo będących jej reliktami (np. Wrocławska elektrociepłownia kupiona przez Fortum).
Teraz zabierają więc naturalne że jest płacz, to naturalne.
Z drugiej strony, człowiek do dobrego szybko się przyzwyczaja i zapomina w jakich komfortowych warunkach żyje.
@Mikel no tak. Zamiast inne firmy iść w górę to trzeba ta co lepiej daje udupic? Przecież po to są układy zbiorowe żeby można było negocjować z pracodawcą, nie moja wina, że w innych firmach tego nie ma :p
Akurat tutaj nie masz racji bo układ zbiorowy powstał bodaj w 2005 roku, za PRL-u było gówno jakie i teraz chcą wprowadzić.
No cóż, ja tam się zatrudniłem dla tych benefitow, 5 brygadowka, dodatek zmianowy, grusza itp.
Jak to zabiorą to szybko się sytuacja ureguluje bo sporo ludzi to pierdolnie i odejdzie, w tym ja :p
@cebulaZrosolu Nie, źle mnie zrozumiałeś. Benefity to coś ekstra, co dostajesz poza wynagrodzeniem za wykonaną pracę. Dostajesz wynagrodzenie za swoją pracę? To czemu oczekujesz czegoś ekstra? Nigdzie nie pisałem żeby wszystkim pensję poobcinać więc mi proszę nie inputuj
Jeżeli wykonujesz w SSP tę samą robotę co w prywatnej firmie, to powinieneś dostawać tyle samo. Natomiast tutaj w SSP zarabiasz tyle samo albo mniej ale dostajesz jeszcze benefity z kosmosu, których u prywaciarza nie uświadczysz. Ja bym zabrał benefity i jeżeli wynagrodzenie danej osoby jest poniżej rynkowego to bym dorównał. Wtedy było by sprawiedliwie i przejrzyście.
Inna historia, Mam znajomych którzy na UoP w premiach wykręcali około 40% swojej wypłaty u prywaciarza. Przyszedł nowy prezes, część premii poobcinał a potem zgrzyt że zabiera im coś co się NALEŻY. Nie, nie należy. To był benefit który można dawać i zabierać. To co się należy jak psu buda masz zapisane w umowie w rybryce 'wynagrodzenie', reszta to dodatek.
@Mikel to niech ten co pracuje u prywaciarza zmieni robotę na SSP, nikt mu nie broni :p
To po co firma ma się starać o pracownika skoro wg Twojego zdania powinno być tak, że we wszystkich firmach za tą samą pracę powinni płacić tak samo?
Po co kierowca zawodowy miałby zmieniać formę skoro w każdej jednej zarabiałby tyle samo? :p
@cebulaZrosolu
Po co kierowca zawodowy miałby zmieniać formę skoro w każdej jednej zarabiałby tyle samo?
Ponieważ ta jest bardziej konkurencyjna i ma lepsze możliwości rozwoju? Panuje lepsza atmosfera, nie ma wyzysku ani januszerki?
Są składniki pozapłacowe które wpływają na to jak dobrze nam w firmie. Premie i inne benefity to powinien być miły dodatek za nasze zaangażowanie albo ogólnie coś ekstra. Rozumiem ból i rozgoryczenie jeżeli ich się nie dostaje. Jednak kiedy wszystkie premie i inne benefity to gro Twojego rocznego wynagrodzenia to nie jest coś normalnego, chyba że jesteś wybitnym pracownikiem i pracujesz w zespole który wyrabia ponad normę
@Mikel premie są od zysków, nie ma zysków nie ma premii. Co innego dodatek zmianowy, nie po to się zatrudniłem na zmiany żeby mi go teraz zabrali :p bo nie widzę wtedy żadnego plusu pracy zmianowej :)
Jest to część mojej wypłaty, pisałem kiedyś, że są w firmie osoby które zarabiają poniżej najniższej krajowej xD tyle, że dodatek zmianowy im podnosi wypłatę :p
@cebulaZrosolu Dodatek, tak jak premia czy nagroda to składnik dodatkowy do wynagrodzenia. Premia nie jest zależna koniecznie od zysku, może być za osiągnięcia. Dalej, jest to coś 'ekstra' do wynagrodzenia i czego nie masz w umowie - nie przyzwyczajałbym się więc do tego. Tak samo jak firmowy samochód można dać, tak samo można zabrać. Wtedy też może się przestać dla kogoś opłacać pracowanie w danej firmie.
Tylko zważ że punktów w oświadczeniu jest 18 a dodatek zmianowy jest tylko jednym z nich. Jakby Ci tylko ten dodatek zabierali to ja bym nawet swojego komentarza nie pisał. Natomiast na moje oko połowa z tych punktów to były jakieś granty za cholera wie co. Trochę rozdawnictwo na lewo i prawo
Kończę na dziś, miło się gadało, pozdro
Zaloguj się aby komentować