@bartek555 byłem już jakiś czas temu. Żałuje, że twórcy byli aż tak dosadni w pokazywaniu przemocy. Tylu jej ohydnych odcieni. Wolałbym więcej jasnych sugestii niż scen, które nic nie zostawiają wyobraźni.
Poza tym film na plus. Dużo tematów do rozważań potem mieliśmy.
Przy tej scenie czarno białej bodajże w sądzie, tej bez dźwięku, było słychać jak komuś popcorn z tyłu spadł. Tak, ktoś kupił popcorn na film o przemocy domowej.
I dlatego uważam że jak to Smarzowski: namieszał, przerysował, 50 wersji co by było gdyby, poprzestawiana linia czasu, patologia w rodzinie bohaterki, pokazał instytucje państwowe tylko od najgorszej strony itd.