Byłem na koncercie zespołu Metallica w piątek i w niedzielę. Raz siedziałem obok kolegi, raz byłem totalnie sam. Nie żałuję.

W środę idę na koncert Jamesa Blunta, którego też bardzo lubię. Też sam i totalnie mi to nie przeszkadza.

Tego się nauczyłem ostatnio, nie ma co czekać na innych, bo za dużo rzeczy może uciec sprzed nosa :)

A to że sam? Nic nie znaczy, zagadam do kogoś przy piwie, a jak nie to się wsłucham bardziej w muzykę -> win-win.


Po co to pisze? Nie wiem, ale nie czekajcie na innych na siłę, bo może ominie Was coś, co będzie wartością dodaną do Waszego życia :)


#koncert #przemyslenia #zyciejestpiekne

Komentarze (9)

@VonTrupka tak, jestem świadomy, że tak się dzieje.

Dla dopowiedzenia mega społeczniak here i zwykle mam z kim iść z rodziny czy znajomych, ale nie zawsze i zmiana nastawienia na opisane w poście dobrze na mnie działa, więc się tym podzieliłem :)

Mnie "narodowy" rozpierdala jeśli chodzi o akustykę. Szkoda ze nie robią takich eventów jak kiedyś - scena na torze Służewiec i wszystko słychać. ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować