Komentarze (29)

@PlatynowyBazant nie, ludzie są serio tak głupi
jak coś co mi nie jest potrzebne to "normalnie komunizm", jak coś mi jest potrzebne to "gmina/państwo musi"

@festiwal_otwartego_parasola to jest to o czym dzisiaj rano gadaliśmy - buduje się na zadupiu osiedle kurników w wąskim, odrolnionym magicznie polu, a potem reszta się musi zrzucić na całą wymaganą prawem infrastrukturę. O ile mnie pamięć nie myli, dotyczy to również transportu publicznego, bo mamy jakieś tam przepisy o walce z wykluczeniem komunikacyjnym, i jakiś bus musi być.

@Opornik jakbym kupował nowy dom na zadupiu to jednak bym oczekiwał przyłącza prądu, wody i jakiegoś sposobu odprowadzania nieczystości. I jakiegoś ogrzewania.

@Opornik Bez przesady. Ja mam dzialke w 60k miescie, na terenie przewidzianym przez mpzp za budowlany pod zabudowe mieszkaniowa. Mam rowno 100m do glownej ulicy w miescie. W moim rzedzie dzialek jest 14 nieruchomosci i co? I dostalem warunki przylaczeniowe, z ktorych wynika, ze mam pokryc koszty budowy magistrali, a nie przylacza xD Oni sobie wymyslili, ze przepustowosc rur do mojego domu ma zapewniac dostawy wody/kanalizy do kolejnych 13 dzialek. Oczywiscie jest to zrozumiale choc oczekiwalbym jakiejs partcypacji miasta skoro ustanawia tak teren w mpzp. Gryzie sie to z lekka z tym co tu wypisujesz.

@PanNiepoprawny Ale jak się napierdala koszmarki architektoniczne w miejscach, gdzie by ich nigdy nie było gdyby to był kraj nie z dykty i kartonu, to nie jest wina podatnika. No chyba że głosuje tak a nie inaczej.

@Opornik 

buduje się na zadupiu osiedle kurników w wąskim, odrolnionym magicznie polu, a potem reszta się musi zrzucić na całą wymaganą prawem infrastrukturę.

No podatki od nieruchomości (a może i dochodowy) będą płacić, a gmina też chyba wiedziała co robi ustalając takie a nie inne warunki zabudowy.

To wciąż mniejsza inwestycja w przeliczeniu na głowę niż ciągnąć wodociąg dzielnicą willową

reszta się musi zrzucić na całą wymaganą prawem infrastrukturę


@Opornik @RogerThat Fun fact: nic nie musi.

To że ludzie drą japę że "im się należy" to jedno. Czasami władze się ugną, zwłaszcza jak są wybory. Ale nie muszą. Gmina nie ma żadnego obowiązku doprowadzania kanalizy, wody ani robienia drogi. Nie ma, bo dokształcałam się w tym temacie jak mieliśmy problemy z przyłączem wody i generalnie pod względem prawnym jest "radźcie sobie sami".

@Felonious_Gru Dokładnie tak. To gmina decyduje, gdzie można się budować. Nikt nie każe gminie przeznaczać pod zabudowę jednorodzinną mieszkaniową oddalone działki, których uzbrojenie jest problematyczne czy niemożliwe. Ale wiadomo, podateczek wpadnie, a jakiś wyborca który będzie mógł odrolnić i posprzedawać działeczki, sobie zarobi (i może coś odpali?).

Więc mamy tutaj obustronną schizofrenię - z jednej strony gmina pozwala na zabudowę większych obszarów niż rozsądek przewiduje - na przykład wiadomo, że nie uciągną tego gminne ujęcia wody,gminna oczyszczalnia i tak dalej. Przykładowo, mieliśmy na oku kiedyś działkę gdzie do wody było 20 m - dostaliśmy odmowę że nie ma warunków technicznych rozbudowy sieci bo już wodociągi ledwo zipią i przez najbliższe dwa lata nie będzie żadnych nowych przyłączy. Także mogliśmy kupić działkę i wrąbać się na minę, dołożyć 20 k do własnej studni albo czekać dwa lata z budową.

No ale sprzedający by zarobił jak za pełnowartościową działkę budowlaną bo budowlana w MPZP XD

Z drugiej strony ludzie takich rzeczy jak wyżej nie sprawdzają i kupują radośnie takie działki, głęboko przekonani, że "gmina ma obowiązek" doprowadzić im tam wszystkie media. A potem jak rzeczywistość ich weryfikuje, to zaczynają się pruć, bo wydawało im się, że problem z brakiem przyłączy na działce czy błotnistym dojazdem ktoś inny za nich rozwiąże.


MOIM zdaniem, powinno być takie prawo, że ten kto chce zmiany w MPZP działek z rolnej na budowlane - ten, który właśnie spija wszelkie zyski działek które nagle są 10 x więcej warte - powinien wykładać na media przynajmniej w drodze (od drogi przyłącze sobie każdy sam zrobi). Dopiero takie uzbrojone już działki z dojazdem powinny móc zmieniać przeznaczenie w MPZP na budowlane i miały możliwość być kupowane jako budowlane.

Bo teraz jest tak - ktoś ma pole warte X, pogada w gminie, gmina mu "odrolni", zmieni przeznaczenie na budowlane, nagle ma pole warte 10x, dzieli na działeczki, sprzedaje, napycha własną kieszeń, a reszta? Niech się martwią kupujący, niech się martwi gmina i wydaje z publicznych pieniędzy...

@PanNiepoprawny Wnosisz ją dopiero jak gmina coś ci zbuduje. Ale gmina nie ma obowiązku budowania.
Owszem sprzedający działki płaci podatek od zysków, ale nadal zyski zostają w jego kieszeni a status ewentualnych przyłączy czy drogi jest "radźcie sobie sami".

A i jeszcze dorzuciłabym obowiązek oddania drogi gminie po wydzieleniu jej na dojazdy do nowych działek. Niesamowicie często są takie kwiatki, że sprzedają udziały w drodze właścicielom działek. A potem jak chcesz wodociąg położyć, to jest konieczna zgoda WSZYSTKICH współwłaścicieli. Jeden się uprze że nie "bo on ma studnię" i po wodociągu. Każdy musi sobie studnię robić własną XD

Ogólnie sprzedający działki zgarnia całą śmietankę finansową, natomiast potem zarówno nowi właściciele jak i gmina jest "radźcie sobie sami, frajerzy".

@GazelkaFarelka 

Ale gmina nie ma obowiązku budowania.

Ma obowiązek. To jeden z jej fundamentalnych obowiązków.

A potem jak chcesz wodociąg położyć, to jest konieczna zgoda WSZYSTKICH współwłaścicieli.

Nieprawda. Jeśli jest służebność, a w drodze jest raczej standard, to nikt nikogo nie musi pytać.

@PanNiepoprawny 

Ma obowiązek. To jeden z jej fundamentalnych obowiązków.

Nie ma. Jest to jej ZADANIE co znaczy że co do zasady zajmuje się dostarczaniem wody, utrzymaniem i rozbudową wodociągów. Ale nie ma absolutnie obowiązku rozbudowywać sieci na żądanie jak się komu zachce ani do każdej działki. Może tego nie zrobić, zasłaniając się brakiem możliwości technicznych, brakiem funduszy lub brakiem ekonomicznego sensu.
https://blog.ongeo.pl/gminy-nie-maja-obowiazku-budowy-urzadzen-wodociagowych-i-kanalizacyjnych


Nieprawda. Jeśli jest służebność, a w drodze jest raczej standard, to nikt nikogo nie musi pytać.

Jeśli jest. Wydzielając działki i drogę oprócz przejazdu nie ma takiego obowiązku robienia służebności mediów - zwłaszcza że o służebność musi wnieść podmiot który dostarcza media, np. spółka gminna - sam ani sprzedający ani kupujący nie mogą sobie tak "z góry" wpisać tej służebności. Czyli sprzedający musiałby się pofatygować żeby oni to załatwili. Mnóstwo jest takich sytuacji na grupach budowlanych.

@Opornik mieszkańcy wybrali władze, które przewidziały w planie zagospodarowania, że można budować działki na zadupiu wiedząc, że będą musieli wydać na infrastukturę. W czym widzisz problem?

@GazelkaFarelka nie chce bo są ceny z kosmosu. Za to u mnie pod Warszawą wykupione wszystko a kanaliza dopiero w drodze. Głupia gmina buduje choć nie musi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@PanNiepoprawny No widzisz, ceny są z kosmosu a ludzie jakoś i tak kupują jak pojebani. Nikomu nie przeszkadza w zakupie brak mediów, kupi a potem będzie się najwyżej pruł do gminy, że nie ma.

@GazelkaFarelka

No widzisz, ceny są z kosmosu a ludzie jakoś i tak kupują jak pojebani

Już drugi z dupy przykład w tej dyskusji Wymień największe miast w Polsce. Dziw się, że działki schodzą Ludzie doskonale wiedzą, że kanaliza będzie. I gmina też to doskonale wie. Tylko Ty się prujesz po jakąś z dupy wyssaną tezę.

@PanNiepoprawny To ty piszesz wyssane z dupy głupoty, a potem zamiast się przyznać do błędu to dalej dyskutujesz.


Gmina nie ma obowiązku dostarczać mediów. Może, ale nie musi. Może powiedzieć ze nie ma hajsu i na tym zakończyć temat.


Pierdolnąłeś idiotyzm możliwy do zweryfikowania w 15 sekund w google.

@festiwal_otwartego_parasola niech tylko bronią od bandziorów i ruskich, zapewnią lekarza i szkołę, dociągną prąd, światłowód, wodę, gaz i drogę i zostawią w spokoju, bo podatki to kradzież

Zaloguj się aby komentować