Ostatnio zajeżdżam na przegląd. Daje chłopu dowód, ten patrzy i mówi: o nasz stały klient. Patrzy dalej, za chwilę poszedł Vin sprawdzić w aucie, wszystko ok. No to robi badanie, dosyć ekspresowo. Idziemy do biura. Ten zaczyna wprowadzać dane i nagle: panie, ale to nie jest dowód z tego auta. Patrzę faktycznie. No to dałem mu drugi. Ale co chłop sprawdzał na kanale i jak mu się Vin zgadzał to nie wiem bo to nawet inna marka xD
Zaloguj się aby komentować