#bron #hitman #gunslinger #strzelnica #sport #strzelectwo
Pierwszy raz na strzelnicy na sportowo. (Wcześniej byłem 3 razy w przeciągu 15 lat)
Instruktor pochwalił, że tak ładnie strzelam. Może geny po tacie, bo strzelał chwilę na zawodach jak był w liceum. Albo motoryka mała, która u mnie trochę leży (lekki asperger) daje bonusy do celowania.
Dużo do ogarnięcia. Chwyt, postawa, celowanie, oddech, umiejscowienie palca na spuście. Z czasem będzie łatwiej. I wcale nie jest tak, że nie ma frajdy ze strzelania z małego kalibru.
Były już 3 treningi, które opuściłem, więc w World of Guns nauczyłem się rozbierać i składać pistolety sportowe 0.22, żeby się przygotować. W sumie wszystkie są podobne.
Muszę zrobić okulary, bo te mają już 2 lata, a miałem pół roku bez ćwiczenia oczu i astygmatyzm się trochę pogłębił.
Do tego przez ten tydzień ćwiczę z butelką w wystawionej ręce, żeby ramię się tak szybko nie męczyło.



