Błagam, niech wprowadzą u nas obowiązkowy paszport genetyczny dla psów i kotów (wzorem, chyba, Czech). Ilość gówien zalegających na chodnikach to jakiś koszmar! Mam wrażenie, że zimą to się nasila, mimo, że śniegu brak. I żeby nie było, mam psy od zawsze i nie mam nic przeciwko posiadaczom psów, jak i samym psom. Ten syf robi mniejszość, a przynajmniej z moich obserwacji wynika, że większość sprząta po swoich psach.


A na zdjęciu wisienka na torcie, a raczej gówno na róży. Ktoś wywala gówna przez okno. Noż k⁎⁎wa!


#zalesie #gownowpis #psy

04c74ac9-73f6-45ef-87ef-1bb58b3d85aa

Komentarze (7)

Niestety, u nas pod blokiem też jakiś właściciel futrzaka nie sprząta. Wystarczy, że jedna osoba tego nie robi, a po miesiącu wokół bloku leży około 60 g**ien. Bo on tylko przed klatkę wyjdzie z pieskiem, spacer to jakieś fanaberie przecież. Leży to nie tylko na trawniku, ale i na chodniku. Ostatnio musiałam myć buty dziecka, bo mina leżała na ścieżce

Dopiero co gadałem z różową na spacerze, że powinien być dojebany podatek na psa w mieście żeby pokryć koszty np. sprzątania. Ona miała inne stanowisko bo przecież to nie problem a jeżeli już to sporadyczny. Przez 20 min spaceru były 4 gówna na chodniku - w tym dwa już rozsmarowane XD

Koło nas mieszka babsztyl co sra psem na chodniki albo ludziom na ten trawniczki miedzy posesją a chodnikiem. Sąsiad jej zwrocił uwagę, zeby zaczęla to sprzatać, to powiedziała, że ona jest z Żyrardowa i tam nie ma takiego zwyczaju.

Zaloguj się aby komentować