Komentarze (12)

@festiwal_otwartego_parasola Dodajmy kontekst. Oddaliśmy, ponieważ taka była umowa trójstronna (Polska, USA, Rosja) z tego co pamiętam. ejaj podpowiada to:

Była to część międzynarodowego programu redukcji zagrożeń (Global Threat Reduction Initiative), mającego na celu usunięcie wysoko wzbogaconego uranu z krajów, które otrzymały go w czasach radzieckich, i odesłanie go do kraju pochodzenia (Rosji) w celu przetworzenia.
Operacja miała na celu zabezpieczenie materiału jądrowego przed kradzieżą i jego „wypalenie” (przetworzenie) w bezpiecznych zakładach w Rosji. Było to działanie o charakterze polityki bezpieczeństwa, wspierane przez USA.
Transporty uranu odbywały się przez wiele lat (m.in. w 2006, 2007, 2010), a ten z 2016 roku był uznawany za jeden z ostatnich w ramach tego programu.

Można się spierać czy politycznie należało to zrobić czy nie (w końcu Rosja napadła w 2014 na Ukrainę), ale (według mnie) gdybyśmy tego nie zrobili, moglibyśmy stracić w oczach wiarygodnego partnera.

@A_I Raczej chodziło o wiarygodność o oczach USA i IAEA (International Atomic Energy Agency) które też były sygnatariuszami tych umów. W skrajnych wypadkach mogłoby to oznaczać problemy z zakupem reaktorów i paliwa atomowego od wielu krajów.

Akurat ta wypowiedź Sikorskiego to odwracanie kota ogonem z jakiego znamy PiS. Przyczepił się do jednego faktu przekazania uranu Rosji zupełnie milcząc, że to był efekt umów nad którymi pracowały rządy od 2004 roku oraz że za rządów PO-PSL w ramach tej umowy oddano wielokrotnie więcej uranu.


Tego typu manipulacje są na porządku dziennym ze strony polityków PiS, ale spodziewałem się czegoś więcej od Sikorskiego. Choć może to jedyna metoda żeby dotrzeć do wyborców prawicy.

@brain Sikorski pokazał, że też umie grać w ich gierki. to jest przekaz partyjny, który trafia do ich elektoratu, więc takim przekazem trzeba do nich mówić.

Zaloguj się aby komentować