@Belzebub na ile znam Boga i Biblię to sądzę, że może to dla niego nie być problemem. Przecież to nie jest maszyna, wg której jak nie spełnisz jakiegoś warunki to nie przejdziesz. I ważność lub nieważność takiego sakramentu zostawmy jego osądowi.
Znam wielu katolików, ochrzczonych jako dzieci, którzy swoim życiem świadczą, że idą drogą Chrystusa. Ostatecznie o to się rozchodzi. Chrzest jest tylko publicznym zobowiązaniem- patrzcie! Za nim idę i za to umrę!
Znam wielu protestantów, ochrzczonych w wieku dorosłym, którzy tego życiem nie potwierdzają.
Poznacie ich po ich owocach.
Mt7:17-20
Poza tym byłbym ostrożny w stawianiu się w Jego roli.
@Belzebub skoro twierdzisz, że Bóg mówi jak powinien wyglądać, a jak nie, chrzest to wskaż mi ten fragment.
Bo ja będę bronił wizerunku Boga jako towarzysza, kompana, ojca, istoty rozumnej, świadomej i akceptującej owoce, a nie zrytualizowanego urzędnika.
I będę bronił udziału woli osoby wierzącej bądź nie. Tak jak będę bronił roli twojej niezgody w udziale we chrzcie.
Sugestywne w kontekście tej rozmowy jest dla mnie fragment z Ewangelii:
Mateusza 21:25
Skąd był chrzest Jana? Z nieba czy z ludzi? (...)
Po którym następuje ten:
A jak się wam wydaje? Pewien człowiek miał dwóch synów. Przystępując do pierwszego, rzekł: Synu, idź, pracuj dziś w winnicy.
21:29
A on, odpowiadając, rzekł: Tak jest, panie! Ale nie poszedł.
21:30
I przystępując do drugiego, powiedział tak samo. A on, odpowiadając, rzekł: Nie chcę, ale potem zastanowił się i poszedł.
21:31
Który z tych dwóch wypełnił wolę ojcowską? Mówią: Ten drugi. Rzecze im Jezus: Zaprawdę powiadam wam, że celnicy i wszetecznice wyprzedzają was do Królestwa Bożego.
21:32
Albowiem przyszedł Jan do was ze zwiastowaniem sprawiedliwości, ale nie uwierzyliście mu, natomiast celnicy i wszetecznice uwierzyli mu; a wy, chociaż to widzieliście, nie odczuliście potem skruchy, aby mu uwierzyć.
Zaloguj się aby komentować