@bojowonastawionaowca Jeśli ktoś myśli, że ten przypadek jest wyjątkiem to mam do sprzedania most.
Ja naprawdę nie mam nic do lekarzy per se - ja bardzo nie lubię zadufanych w sobie cwaniaków (hehe, autoironia), którzy traktują CUDZE zdrowie jako ich zarobek i nic więcej. Mam kilku znajomych lekarzy i zdecydowana większość z nich przyznaje, że takie podejście jest im wpajane na studiach tekstami w stylu "wy jesteście lekarzami, pacjent nie wie lepiej od was" czy "środowisko lekarskie jest elitarne", albo np. "błędy się zdarzają, nie dajcie sobie wejść na głowę" - co prowadzi wprost do przeświadczenia studenta o swojej wyjątkowości pod każdym kątem i braku jakiegokolwiek zastanowienia się nad tym co robi (bo po co, skoro jest zawsze mądrzejszy).
No ale na medycynę idzie przeważnie bardzo, bardzo, baaaardzo specyficzny typ człowieka.