Angielski filozof Mill twierdził, że religia lub ideologia która opiera się jedynie na bezmyślnym powtarzaniu dogmatów staje się końcowo jałowa i martwa, a przez to skazana na porażkę. Tak stało się z komunizmem za czasów PRL'u. Na ostatnim etapie sami przywódcy komunistyczni nie wierzyli już w to co głosili publicznie. Obecnie ten problem dotyczy współczesnej prawicy zachodniej. Fenomen popularności Trumpa udowadnia, że przeciętny prawicowiec nie wierzy tak naprawdę w nic tak jak i sam Trump (pomijając władzę i pieniądze oczywiście). Nawet gdy jego powiązania z Epsteinem są coraz bardziej oczywiste to wielu zwolenników MAGA dalej go broni.


Innym przypadkiem który zdaje się potwierdzać tą tezę jest postać znanego, skrajnie prawicowego infuencera Nicholasa J. Fuentesa który zaszokował wszystkich broniąc niedawno Epsteina. Przez ostatnie lata nieustannie mówił o żydowskich pedofilach u władzy i gdy w końcu jeden został właśnie ujawniony to on sam stał się jego fanem. Można twierdzić, że to forma ironii lub post-ironii. Nie ma to znaczenia. Prawicowcy stali się bandą cynicznych oportunistów, fanatycznych oszołomów i edgy nihilistów z którymi nie da się o niczym poważnym porozmawiać. Tym samym prawica ma więc odwrotny problem niż ma lewica xD


#polityka #neuropa #4konserwy #bekazprawakow #filozofia

c124ccf2-f52e-4a8f-a871-c12c85a76ed1

Komentarze (7)

@dzangyl np.

Sartre, który bronił maoizmu. Foucault, oskarżany o popieranie zniesienia wieku zgody. George Bernard Shaw, popierał przymusową sterylizację.


Nawet wspomniany wcześniej był znany, że w latach 70 kwestionował wiarygodność relacji zbrodni w Kambodży, dokonanych przez czerwonych Khmerow.


Często pod przykrywką erudycji i intelektualizmu kryje się zepsucie.

@Faros Wpis nie jest o tym, że prawicowcy mają kontrowersyjne poglądy tylko, że mają do nich oportunistyczne podejście. Trump jest traktowany przez wielu prawicowców nawet w Polsce jak jakiś mesjasz i największy reprezentant konserwatywnych wartości choć jeszcze przed aferą z Epsteinem było wiadomo, że zapewne nawet fragmentu Biblii nie przeczytał. Nicholas J. Fuentes jest znany jako skrajny prawicowiec i antysemita. Dlatego jego nagła obrona Epsteina jawi się jako zwykłe silenie się na kontrowersje co podważa całą jego wcześniejszą narracje na temat żydowskiej elity. Lewica ma właśnie odwrotny problem, że oni do swoich idei podchodzą bardziej poważnie. Aż zbyt poważnie. Prawica za to w ogóle nie traktuje się współcześnie poważnie i dlatego ludzie się z prawaków śmieją.

@Al-3_x

No przecież to oczywiste, że dla nich "wartości chrześcijańskie" to tylko chusteczka do wycierania mordy.

Wystarczy popatrzeć na nasze konserwatywno-prawicowe środowiska: ile rozwodników (tfu... Znaczy się "unieważnień rozwodów" ), ile dzieci ma "król" z iloma babami.

Im wygodnie powoływać się na "wartości chrześcijańskie" kiedy im to na rękę. A lud to kupuje. ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować