Ostatnio mi tłumaczyliscie, że alkohol otrzymany w prezencie można dać dalej. Otóż chyba niekoniecznie xd
#alkoholizm

Ostatnio mi tłumaczyliscie, że alkohol otrzymany w prezencie można dać dalej. Otóż chyba niekoniecznie xd
#alkoholizm

@Enzo To zacznij, albo pogadaj że znajomymi, to może drugim razem dostaniesz coś innego, ja tak zrobiłem i zazwyczaj dostaję kosmetyki dla mnie, albo do auta i slodycze.
Rob sobie co chcesz możesz wylewać do kibla, to twoje, ale JEŚLI dajesz to komuś na prezent i szczycisz się że kupiłeś drogą łychę, to jesteś i wieśniak - JEŚLI…
@Felonious_Gru Tag żaden ale jak zaraz nie ogarniesz fazy to ciebie wpakuje na czarną.
Gość dostał flaszkę która oddal mojemu bratu i szedł w zaparte że to nie ta, a to na bank ta sama i nie ja to potwierdziłem, a inny koleś, który zbiera łiskacze i się zna.
jakby powiedział przynajmniej, że dostał, nie wypił i oddaje dalej, to może byśmy się pośmiali, że przyżydził i tyle, a tutaj nie o to chodzi.
Chodzi o bycie cebulakiem i o to że typ idzie w zaparte.
Prawie każdy kto był na imprezie mówił że to chujowy gest i zachowanie, w tym mój brat, któremu było zwyczajnie przykro, że ziomek nie chciał wysluplac na jakiś normalny prezent, tylko kombinuje, jak oszczędzić na wszystkim.
A ty mi wypisujesz czego to w domu nie masz i nie wiadomo co jeszcze, wali mnie to, ja pisałem głównie o postawie jebanego janusza i tak, janusz odstawił januszerkę.
I nie złożę życzeń drugim razem, jak sugerowałeś, a wolę się odcinać od takich kurewek, to lepsze rozwiązanie
@moll pije normalnie xD
@Felonious_Gru czego jeszcze się złapiesz?
ja nawet nie wiedziałem że to ta sama flaszka tylko inny gość, który kolekcjonuje whiskacze i to od niego wyszło i ja mu wierzę, bo raz- zna się na whiskqczach, a dwa- ten drugi nie raz pokazał że jest chujem cebulowym.
Jak dla mnie możesz nawet gacie używane ludziom oddawać, najwyżej nie będziemy kolegami
@moll Nie mam wątpliwości, bo jak już opowi tłumaczyłem, to nie ja wyczaiłem, że flaszka jest ta sama, jak tylko ją zobaczyłem, to coś mnie ruszyło, nie drążyłem, ale na imprezie był jeszcze ziomek, co zbiera flaszki i to on powiedział, że to ta sama, tłumaczył mi jakieś mankamenty z etykietą i nakrętką, mało mnie to interesowało, bo gość jest zajebiście uczciwy i na bank by nie kłamał w takiej błachej sprawie.
Ja nie lubię takiego czegoś i tyle, prezent to ma być prezent, prosto z serca, a nie kombinowane, jak najtaniej, jak jakiś pastuch, a tak to pozuje na wielkiego zarobasa.
No nie lubię takiego czegoś jak zarazy xD
@CzosnkowySmok Tak flaszka i ten przedmiot ma drugorzędne znaczenie.
Chodzi o to że gość szedł w zaparte że kupił, a nie kupił.
Koleś jest chujem cebularzem do tego stopnia, że za godzinę opieki nad ojcem pożałował mojej mamie 10 zł i sam jeździ do niego tylko po pracy na godzinę, a chłop zapomina że jego żona zmarła, to sobie pomyśl jaki to jest typo.
Ale niepijący urażeni zbieracze alkoholu wiedzą lepiej ode mnie i twierdzą że zaznaczyłem jakaś jebaną butelkę, żeby później nie wiem co, satysfakcję mieć? xD
@CzosnkowySmok U mnie to jest tak, że jak ktoś jest żyłka, ale nie pierdoli się w tańcu i nie zgrywa filantropa, to nawet szanuję, choćby za szczerość, a ogólnie każdemu życzę, jak najlepiej… tylko niektórym zdala ode mnie i najlepiej od mojej rodziny i szczerze - nawet bym mu nie wypomniał tej flachy, ale ktoś inny to zrobił, a chłop się pogrążył swoim tłumaczeniem, a przecież to widać w oczach czy ktoś prawdę mówi.
Zaloguj się aby komentować