Ależ jestem zadowolony z tego zegarka, za kilkaset złotych ładny i ciekawy sikor retro, oryginalny (!!) chiński design, a do tego mechaniczny chronograf z kołem kolumnowym, oparty na szwajcarskim werku Venus z czasów powojennych, na który Mao kupił licencję żeby go u siebie rozwinąć (i do dzisiaj go robią). W Szwajcarii takie rzeczy to już kwoty pięciocyfrowe, do tego trzeba to serwisować i raczej ostrożnie się obchodzić, a tutaj jest taki sam satysfakcjonujący klik przy obsłudze chronografu i można sobie bez stresu do kuchni wziąć. I pasek bez problemu można dobrać; moim zdaniem w tej zamszowej czerwieni z przeszyciami wygląda jak princessa


Jest oczywiście cena za to – dokładność i niezawodność nie są najmocniejszymi stronami tego zegarka. Ale od tego mam sterowanego radiem G-Shocka, poza tym akurat miałem szczęście, trafiłem na dobry i precyzyjny egzemplarz


#zegarki #kontrolanadgarstkow #zegarkiboners

03b01e38-061a-4f15-8f73-9ca6880c7dac
96845992-772c-41c3-97dc-f8ee27e5a5d7
d7bd708b-c3a6-43da-9196-d7de5bbc4365

Komentarze (10)

@Niepowtarzalny2 Rozumiem i szanuję, bo miałem podobne wątpliwości. Ale – to nie jest sowiecka ani rosyjska gwiazda, tylko chińska. Z czasów, kiedy Chińczycy uratowali nam dupę przed sowiecką interwencją, gdy po Poznańskim Czerwcu władzę objął Gomułka i Chruszczow się wściekł. Pekin powiedział wtedy, że "są różne drogi do socjalizmu" i ostrzegł Moskwę, żeby nie używała wobec nas siły. A jej wojska były już w ruchu. Kolejna sprawa, to w Polsce odbywały się tajne rozmowy między USA i Chinami, w czasach zimnej wojny, gdy oficjalnie mocarstwa nie utrzymywały żadnych stosunków. To jest element historii PRL, którego nie musimy się wstydzić. A ten zegarek był przeznaczony dla wojsk lotniczych ChRL, trudno więc się dziwić, że ma czerwoną gwiazdę. I jest świadkiem historii, bo sam fakt, że Chiny wolały wówczas kupić licencję i maszyny za twardą walutę od kapitalistów, zamiast przyjąć (zresztą dobrą) technologię od wielkiego brata, świadczy o ówczesnych stosunkach. Miłego wieczoru!

@xniorvox tak, wiem i znam historię tego zegarka. Mniej kuje niż sowiecka gwiazda, ale jednak to symbol komunizmu (choć wiem, że noszenie takiego zegarka nie reprezentuje poglądów nosiciela). Nie mam problemu, że ktoś nosi taki zegarek, po prostu mówię swoje odczucia.
A to faktycznie bardzo ciekawy model i w naprawdę dobrej cenie.

Zaloguj się aby komentować