Ale ja se zatoki załatwiłem. Kurcze stary a głupi.
Saszetki, tabletki, nic nie pomaga. :/
#choroba

Ale ja se zatoki załatwiłem. Kurcze stary a głupi.
Saszetki, tabletki, nic nie pomaga. :/
#choroba

@Opornik ja mam od zawsze. Nie dość ze kichawa jak hamulec od karuzeli, to przegroda krzywa po bliskim spotkaniu z łańcuchem. A na dodatek teraz osłabiony, chorobą i pracą po 14h. No widzialem ze wieje ale tak bylo w dupkie cieplo w tym jacuzzi. W srodku byly dwa wolne ale nie, ja musialem na dworzu.
Mi kiedyś lekarka dała takie kombo na zatoki (sorry nazw leków nie pamiętam) - tabsy na rozrzedzenie śluzu, tabsy na rozszerzenie błony śluzowej i przeciwzapalne. Wszystko w jakiś końskich dawkach na receptę. Terapia na dwa/trzy tygodnie, wszystko mi z zatok wyszło, problemy od kilku lat nie wróciły.
Zaloguj się aby komentować