@96Stopni i to jest fajne, słuszne podejście - warto starać się zrozumieć drugą stronę. Jednakże ja dalej uważam, że nie powinno się podejmować takich działań; tak jak napisałam: łatwo rozlać zupę na dzieło sztuki, ale... Co dalej? Jak daleko posuną się aktywiści? I kiedy będziemy mogli powiedzieć, że "tu jest happening tylko", "a tu jest wandalizm, niszczenie rozmyślne zabytków"? Tak czy inaczej, najważniejsze, że obrazowi nic się nie stało - i ważne jest też to, że wyraziły swoje poglądy. Nawet, jeśli w sposób, z którym się nie zgadzam.