@Sezonowiec ależ mnie ten temat rozsierdza, szczególnie jeśli chodzi o Warszawę.
Chcą ograniczyć spożycie mięsa i nabiału - i co ja mam niby jeść szczególnie zimą, mieszkając w tym mieście? Warzywa i owoce z marketów smakują jak karton. Mogę iść do warzywniaka, ale to hipsterska miejscówka, gdzie dostanę to samo trzy razy drożej.
Nie chcą by ludzie mogli parkować pod swoimi domami? Już to mamy! Bo nikt nie pomyślał by były jakiekolwiek parkingi na gęsto zabudowanych osiedlach. Czekam by jeszcze tereny zielone sprzedali deweloperom bo przecież plan zagospodarowania nie istnieje, a hajs zawsze chętnie przyjmą.
Do jazdy zbiorkomem już nie wrócę. Poczatek covidu to było coś pięknego. Nosząc maseczkę nie było czuć smrodu. Mam płacić za wątpliwą przyjemność jechania zapchanym autobusem z zasikanym żulem, naćpanym sebkiem i starą babą, która mnie wywali z miejsca siedzącego?
Od d⁎⁎y strony się biorą za tę ekologię