A w sumie nie było...
#polityka #jebacdude
A w sumie nie było...
#polityka #jebacdude
Moim zdaniem dyskusja o tym czy prezydentowi powinno przysługiwać prawo łaski, powinna się zacząć od tego jaką funkcje społeczna ma to pełnić. I nie mówię tutaj o jakiś historycznych zaszłościach że król miał takie prawo bo one pochodziło od boga, a podobne argumenty pojawiały się przy uzasadnieniu ułaskawienia z przed kilku miesięcy. Dopiero jak to ustalimy to możemy decydować czy prezydent powinien i w jakiej formie mieć prawo łaski czy jednak powinno to być rozwiązane w inny sposób.
Patrząc na działania obecnego Prezydenta RP wielu z nas może się buntować że jest to używane do zapewnienia bezkarności partyjnym kolegom i innym przychylnym osobą (przykładowo dziennikarzy). Ale tak wykorzystywali to również inni prezydenci. Możemy się sprzeczać o to czy wszyscy i w jakim zakresie, ale tutaj to bez znaczenia.
Z drugiej strony różne się zdarzają przypadki i są sprawy gdzie osądzając kogoś zgodnie z prawem można mieć poczucie niesprawiedliwości. Czy to ktoś miał naprawdę dobry powód żeby popełnić czyn karalny, albo ktoś wpadł w jakieś nieludzkie mechanizmy prawa. Nie potrafię tutaj podać przykładu, ale uważam że jak dobre by nie było prawo to szybciej czy później zdarzy się przypadek czy okoliczności wykraczające poza zamysł twórców prawa gdzie literalne podejście do prawa spowoduje niesprawiedliwość. Wtedy dobrze mieć możliwość odwołania się do kogoś kto po ludzku spojrzy na sprawę, tylko że takie przypadki powinny być rzadkością. Ale czy tą opcje powinien mieć prezydent czy jakiś specjalny organ sądowy to już inny temat.
W ankiecie wybrałbym opcje "Nie, ale ..." bo ogólnie jestem przeciw, ale jak opisałem powyżej widzę pewne zagrożenia z całkowitej likwidacji jest możliwości. W tej sytuacji jednak głosuje na "Nie".
@GrindFaterAnona Tak, ogólnie wszelkie wyjątki powinno się wykorzystywać do poprawiania prawa. Ale nie zgodzę się że to zadziała wstecz bo jest też zasada "Lex retro non agit" czyli że prawo działa wstecz. Dlatego jak naprawimy prawo to i tak trzeba cofnąć jego skutki wobec już poszkodowanej osoby. Gdyby zmiana prawa miała z automatu dotyczyć wszystkich przypadków wstecz to potencjalnie mogło by to otworzyć drogę do masowych wniosków o zmiany już wydanych wyroków. Uważam wiec że funkcja ułaskawienia wciąż będzie potrzebna.
Z drugiej strony kwestia tego czy na pewno chcemy wszystkie wyjątki wpisywać do kodeksów i nadmiernie je komplikować?
@mrocznykalafior tylko pytanie czemu te rolę ma mieć prezydent? Jako jednostka. To powinien być zespół, nie wiem ława przysięgłych, albo przedstawiciel każdego rodzaju władzy: prezydent plus sędzia sądu najwyższego plus minister sprawiedliwości plus rzecznik praw człowieka na przykład i potrzebne jest 3/4 głosów. Nie rozumiem czemu te władze ma mieć jedna osoba.
Ja mam inne pytanie: czy kiedykolwiek zdarzyło się, żeby prezydent kogoś ułaskawił i zostało to w większości dobrze przyjęte przez społeczeństwo? Przypadki w stylu facet zamordował pedofila, który skrzywdził mu dziecko? Mam wrażenie, że dotychczas prezydenci raczej nie chwalili się tym, że kogoś ułaskawiają.
Zaloguj się aby komentować