872 + 1 = 873
Tytuł: Cosmopolis
Autor: Ella Hyciek
Kategoria: poezja
Wydawnictwo: Nauczycielki Klub Literacki Biblioteka NKL nr 127
Format: książka papierowa
Liczba stron: 233
Ocena: 1/10 + status Rezydenta Wojewódzkiego Szpitala Zdrowia Psychicznego im. dr. Józefa Bednarza w Świeciu
Nie wiem jak to się stało, że książka ta trafiła w moje ręce. Jeśli pamięć mnie nie myli, tytuł ten podrzuciła mi koleżanka z pracy, który robiła porządki w bibliotece i chciała oddać ten tytuł do bookcrossingu. Dała mi plik książek do przeglądu, ja z ciekawości wyłuskałem sobie ten tytuł, bo zainteresowały mnie wplecione pomiędzy wiersze w języku polskim ich tłumaczenia po angielsku, niemiecku, francusku, włosku, hiszpańsku, rosyjsku, japońsku, esperanto, słowacku, słoweńsku i litewsku. Tak. Wiedziałem doskonale, że to może być coś potężnego, skarb, którego nie znajdziesz wypatrując go z góry, lecąc na wielkim paździerzolocie. Takie rzeczy trzeba odkopać. A że to, co miało być fragmentem starożytnej amfory okazuje się być fragmentem rury PCV nie odbiera radości z poszukiwań.
Zbiór wierszy "Cosmopolis" (z podtytułęm Książka dla Europy 2016) napisała Ella Hyciek, poetka i malarka żyjąca w Niemczech i we Francji, ale zawsze z tęsknotą wracająca do Torunia. Nie znam się na malarstwie, ale wydaje mi się, że jest pionierką jakiegoś nieznanego mi z nazwy kierunku, łączącego kolaże z grażynacore'm. Od 1991 coś pisze, recenzowana tu książka została wydana w 2009 roku. "Cosmopolis" miało promować Toruń, ubiegający się wówczas o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Aby zwiększyć zasięg, wybrane wiersze przetłumaczono na różne języki. Nie wyszło, Toruń przegrał z Wrocławiem. Został jednak zbiór wierszy wychwalających Toruń. I marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Całbeckiego, ale o nim za chwilę.
Liczba pochwał skierowanych w stronę Torunia jest przeciw proporcjonalna do liczby kropek i rymów. Tych pierwszych jest jak na lekarstwo, te drugie po raz pierwszy pojawiają się na 104. stronie. No ale wiersz biały rządzi się swoimi prawami. Hyciek również ma swoje prawa, uznaje, że liczba sylab, akcenty, układ i inne technikalia to zawracanie głowy, trzeba pisać po swojemu i samemu zrobić przewrót, jakiego Toruń nie widział od czasu wydania "O obrotach". Ważny w wierszu jest przekaz, to on decyduje o sukcesie utworu!!!
Sprawdzam po cytatach. Nową linię zaznaczam ukośnikami, na końcu podaję numer strony oraz dodatkowe uwagi:
-
Światła nad UNESCO AREA / jak garść diamentów / Toruńska Starówka cud Polski / pomiędzy szaleństwem a geniuszem / w świat otwartych granic / na randkę idzie z Bydgoszczą (str. 18, taka niby wielbicielka Torunia, a zaśmieca Perłę Pomorza gwarą warszawską. Starówka jest u Wiecha, Toruń ma Stare Miasto)
-
Jestem / W czerwonej sukience / Nad Wisłą / Przy Mostowej Bramie / Ptasi świergot / Głosi metropolię Byd-Tor (str. 47)
-
Bydgoskie City Center wkrótce wybudują / już się Całbecki z Dombrowiczem i Figasem całują / pomoże Euroland, Platforma, EUK, / menedżery i sponsory / jak wygasną miast ambicyjne spory (str. 104)
-
gród Kopernika hucznie celebruje / Międzynarodowy Rok Astronomii / pomnik planetoidy 12999 Toruń / przy fontannie Cosmopolis / muzyka Krzesimira Dębskiego Cosmopolis / Elly Hyciek książka poetycko-malarska Cosmopolis (str. 106)
-
Więc piękny Toruń miasto wspaniałe / stworzyło muzeum bardzo okazałe / w 12 legendach wszystko opisane / przez Ella von Hyciek też zilustrowane (str. 187)
-
Czasy się zmieniają, / ale pan zawsze jest w komisjach (str… a nie, przepraszam, to akurat moja twórczość i próba napisania jakiegoś wiersza o Całbeckim)
Tak jest, wiersze te idealnie oddają duch grodu Kopernika. Ten wielki astronom ustawił orbity planet we właściwym miejscu. Pani Hyciek zaś sprawiła, że moje oczy wyszły z orbit.
Nie jest mi znana historia tej książki, ale autorka na pierwszej stronie podziękowała Całbeckiemu za wsparcie oraz umieściła skan dyplomu, który potwierdza przyznanie Hyciek stypendium o wartości 4 tys. złotych. Jeśli województwo kujawsko-pomorskie odpowiada za druk książki to mogli dołożyć tę parę stów więcej na konsultanta, bo czytanie o z "Filadelfia Bulwar" (tj. Bulwarze Filadelfijskim, takim deptaku nad Wisłą, który miał swoje pięć minut, gdy znaleziono na nim łabędzia-zero podczas epidemii ptasiej grypy w 2006) boli, a człowiek czuje się jak ten łabędź.
Książkę zdobią rysunki Starego Miasta (no, są, rysunki jak rysunki) i kolaże (na co najmniej czterech jest marszałek Całbecki. No, może pięciu, bo na 148 str. jest osiołek-pręgierz).
Z wiersza "w strony świata": Turysto weź Toruń pod rękę / do twarzy Ci w jego kolorach. "Bydgoszcz" jest rodzaju żeńskiego. Jestem hetero, wobec czego z nią pójdę na randkę.
Prywatny licznik: 21/50
#bookmeter #czytajzhejto #poezja #torun #bapitankombaczyta


