848 + 1 = 849


Tytuł: Ja, Dago

Autor: Zbigniew Nienacki

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Audioteka

Format: audiobook

ISBN: 9788377411124

Liczba stron: 235

Ocena: 7/10


Zaliczanie trylogii Dagome Iudex do gatunku powieści historycznej to duża pomyłka – książki Nienackiego mają tyle wspólnego z historią początków Polski czy nawet kulturą Słowian, co Xena: wojownicza księżniczka z historią starożytną. I właśnie jako polski odpowiednik Xeny albo Herkulesa należy Dagome Iudex traktować.


Główny bohater, Dago, to typowy dla sword&sorcery superwojownik-superwódz-superruchacz, na którego drodze życia krew i sperma leją się hektolitrami. Trylogia Nienackiego to chyba najbardziej „męska” polska fantastyka kiedykolwiek wydana, zachowująca jednak szacunek dla inteligencji potencjalnych czytelniczek - żeńskie postacie w Ja, Dago nie są wyłącznie ruchadełkami służącymi zaspokojeniu bohatera i stanowiącymi pewien wyraz osobistych fantazji autora, ale pewnymi siebie i przedsiębiorczymi kobietami, potrafiącymi samodzielnie myśleć i decydować, z nieźle rozwiniętym, jak na krótki czas antenowy, rysem psychologicznym.


Tak jak powinno się tego oczekiwać po powieściach heroic fantasy, fabuła Ja, Dago jest dynamiczna, jednak pomyliłby się ten, kto by pomyślał, że ogranicza się ona wyłącznie do spuszczania wpierdolu kolejnym wrogom i chędożenia, w powieści znalazło się też miejsce dla wiecznie aktualnych (chociaż mogących brzmieć banalnie dla kogoś, kto lekturę Macchiavellego i Sun Tzi ma już za sobą) refleksji na temat władzy. Myślę, że jeśli w polskiej literaturze jakaś seria zasługuje na miano „polskiej Gry o tron” (tak, jakby wieczne porównywanie się do dzieł i zjawisk pochodzących z US było wielkim zaszczytem…), to będzie nią raczej Dagome Iudex, a nie pretensjonalna Korona śniegu i krwi. Szkoda tylko, że trylogia Nienackiego przeszła bez echa, chociaż świetny serial Audioteki z bardzo dobrą interpretacją Hugo Tarresa daje nadzieje, że wreszcie doczeka się ona uwagi ze strony czytelników. Ja na pewno będę czekać na kontynuację (dawaj Audioteka, druga część machen).




Przy okazji audio serialu, może ktoś potwierdzić, czy powieść istnieje w dwóch wersjach? Porównywałam słuchowisko z ebookiem i było sporo różnic. Na Wikipedii można przeczytać, że powieść była wydawana dwa razy – raz w trzech tomach i po śmierci pisarza ponownie w jednotomowym wydaniu. Czy między kolejnymi wydaniami zaszły na tyle istotne zmiany, że to niemal dwa różne teksty?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

74129667-fc61-48da-9d2d-40c72f316b60

Komentarze (8)

@Solar kariera Nienackiego miała dwa oblicza, z jednej strony Pan Samochodzik dla dzieci i młodzieży, z drugiej strony książki dla dorosłych, i to napisane w sposób niepierdolący się w tańcu.

Wikipedia podaje następujące powieści dla dorosłych z dorobku autora. Oprócz Ja Dago przeczytałam z nich wyłącznie Laseczkę i tajemnicę i nie polecam (mierny kryminał).

0097c06b-fc27-4cc6-ad35-dae04e4865d3

@Solar On pisał głównie sprośności dla dorosłych, "Samochodziki" tworząc w międzyczasie. Oprócz Dago jest wszak jeszcze skandalizujące swego czasu "Raz w roku w Skiroławkach" albo "Wielki las".

@jonas ej nie niszcz mi dzieciństwa, ja się wychowałem na Panu Samochodziku i byłem wielkim fanem, do dzisiaj gdzieś w piwnicy leży kilkanaście tomów

@Solar Teraz jesteś już dużym chłopcem, a ja dopadłem "Skiroławki" przypadkiem w wieku jakichś nastu lat, kierując się nazwiskiem autora na okładce. O Samochodziku było fajne, zobaczmy o czym tu będzie.

...

Aha.


W temacie pozostając - wspomnienia z dzieciństwa zdemolował mi Pilipiuk, piszący kontynuacje Samochodzika pod pseudonimem. O jakie to było niedobre, fuj. I nawet nie tyle dialogi, zwyczajowo u Pilipiuka sztuczne jak szkolna akademia ku czci hutnika i górnika, ale ogólna nędza tych tomów.

@jonas Raz w roku w Skiroławkach przeczytałem kiedyś wiedziony ciekawością jako fan Pana Samochodzika i to jest taka przaśna pornografia.

Zaloguj się aby komentować