6 958,41 + 7,65 = 6 966,06

A we mnie samym wilki dwa. Jeden chce robić formę, a drugi żreć McDonalda.

Tak mi się rozwaliła organizacja w ostatnich dniach, że nie miałem w domu nic sensownego do jedzenia. Stwierdziłem, że najszybciej i najbliżej mam do Maca, a McDouble i 9 nuggetsów to jeszcze nie tak źle. Tyle że kupon na nuggetsy był z frytkami, a przez pomyłkę dostałem jeszcze cheesa w bonusie. Nawet ChatGPT ze mnie szydził z uśmieszkiem, czy aby taka świnia jak ja nie wzięła do tego żadnego napoju jeszcze.

Postanowiłem to przepalić na bieżni po FBW. Niby spoko, bo 30 minut na 6.0, praktycznie poniżej Z2, a potem progresywnie co 5 min, w 90 sekund wróciłem przy cooldownie na zielone tętno, ale odczuwalny wysiłek był cały czas jakby o strefę wyższy. Nie polecam tej amerykańskiej paszy przedtreningowo. Nawet nie zgłodniałem po tych prawie 2h i kolacyjka wleciała już leciutka.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

c7727752-c352-4084-8d3a-42678653f840
2fd95047-c241-4992-a1a1-d1ebaf340a08
f9062ce9-c866-4ace-bfbb-f2f86794ab13
60f993e7-5378-4f00-a987-f19912d6d8a2

Komentarze (5)

@mordaJakZiemniaczek w moim przypadku dieta też potrafi robić swoje - na urlopie zawsze mi przybywa kilogramów, a potem ciężko się zebrać/kontynuować to, co się robiło...

Maczek raz na jakiś czas musi być! Ja niedawno zamówiłam KFC i stwierdziłam że należy mi się, zaszaleję i wezmę twistera w promocji 2x za jakąś niższą cenę. Okazało się że nie doczytałam i to było 2+1 gratis xD wciągnęłam wszystko ale potem było wielogodzinne cierpienie xD

ea0aef96-1124-4a45-af49-25ecd79ec4b1

Kiedyś na początku pracy w korpo manago zabrał nas do Maka na lunch, ło Panie, czułem ciężar w żołądku z 2 dni, never again.

No i przepalanie "od razu po" może się skończyć zwrotem części posiłku, cieszę się, że nie było takiej sytuacji.

Zaloguj się aby komentować