@jestem_na_dworzu @izopropanol
Też zauważyłem ten amerykański styl, że wszystko jest takie wow, life changing.
Po raz pierwszy zauważyłem to w książce Atomowe nawyki. Książka o samorozwoju zawierająca ciekawe i skuteczne rady, sam z kilku korzystam i się sprawdzają. Ale napisana jest w takim stylu: zacznij robić 1 pompkę dziennie, a 2 lata będziesz mógł przebiec maraton, a za 5 zostaniesz milionerem xd
Inny przykład stoicy polscy Tomasz Mazur, czy Piotr Stankiewicz mają inny od siebie styl, ale ich wypowiedzi są dosyć wyważone. Mówią mniej więcej w ten sposób: tu masz dobrą radę, kieruj się nią a będziesz żyć dobrze, ale czeka cię wiele ćwiczeń, to nie jest łatwe trzeba się pilnować. W sumie w podobnym tonie wypowiadali się też antyczni stoicy.
I tu do akcji wkracza Ryan Holiday z jego potężnymi mocarnymi wypowiedziami na YT, albo wręcz shortsami gdzie wystrzeliwuje mądrości Marka Aureliusza, lub Seneki jakby mi chciał opierdzielić burgera z maka xd
Ale co z tego? I jedni i drudzy pokazują tak naprawdę tą samą dobrą, wartościową drogę. Odróżnia ich tylko styl. Do jednych trafi takie wyważony, bardziej prawdopodobny ton, a do innych ten amerykański wow styl. I jeśli skorzystasz z rad czy tych czy tamtych to wyjdziesz na tym tak samo dobrze.
Co ich jeszcze odróżnia to, to, że Mazur, Stankiewicz nie biedują, mogą się zająć filozofią, ale bogaczami raczej nie są.
A taki Holiday to milioner, ale skoro ma możliwości na tym zarobić to czemu ma nie skorzystać. Skoro taki styl mu w tym pomaga to niech zarabia. Skoro na tym zarabia to znaczy, że wartościowa treść trafia do większej ilości ludzi.
Żeby nie było, że chodzi o język i rynek, to Stankiewicz też pisze po angielsku i wydaje na rynku amerykańskim. Nawet więcej książek niż na polskim.
Także to, że ktoś przekazuje coś w takim lifechangingowym stylu, to nie znaczy, że to jest bezwartościowe. Trzeba wziąć poprawkę i tyle. Oni chcą po prostu zarobić pinionszki i to duże