Dziś przejechałem swój pierwszy wirtualny wyścig 4 kółka w Innsbrucku z jednym konkretnym podjazdem i fajnym mierzonym sprintem. Podobało mi się, szczególnie pierwsze 1,5 kółka gdy jechałem w grupką innych osób, później się porozjeżdżaliśmy. Trochę spuchłem pod koniec ale gdy na ostatnim kilometrze zbliżał się do mnie jakiś Włoch to dałem jeszcze mocniej po pedałach i obroniłem swoje 99 miejsce xD