31 040,57 + 25,47 = 31 066,04


Poranne (a może już i nocne? Skoro przez większość czasu biegu jest ciemno) tuptanko maratońskie odbyte. Wleciało 60’ biegu spokojnego, a potem 12 kilometrów tempa M

Celowo tym razem nie piłam kawy ani nie przyjmowałam kofeiny w jakiejkolwiek postaci przed treningiem. W trakcie tempa maratońskiego wsunęłam żel sis beta fuel z kofeiną w ilości 200mg. No i czuć różnice, fajnie orzeźwiło w dalszych kilometrach. Zdecydowanie zmęczenie mniej odczuwalne a i tempo zrobiło się przyjemniejsze. Nawet i negativ split wyszedł :D

Serducho jak i układ ruchu dobrze dziś podawał, GG WP

A po pracy wleci jeszcze trening siłowy FBW :)


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

3d6d3b1f-f654-44d4-a0e0-18a5511c2d6e
c5cc5ce4-03b4-4888-91c9-d51b049fc0db

Komentarze (6)

@Trypsyna fajno, tez slyszalem motyw zeby przed maratonem zrobic sobie kilka tyg detoksu od kofeiny i wtedy jak wjedzie taki bydlaczek kofeinowy na 30km to dodaje duzo sily

@BoguslawLecina ja mimo wszystko po takim detoksie bałabym się, że na biegu mnie pociśnie na 2 xD

U mnie klasycznie, z rana przed startem jakąś kawke walne co by jelita pobudzić i wypuścić z siebie co się da choć stres i tak robi swoje. Ale w pierwszej połowie na pewno nie będę przyjmować kofy, dopiero w drugiej połowie aby przyciszyć zmęcznie w bardziej odczuwalny sposób. Zawsze to wzmocnienie mentalu w momencie gdy będzie robiło się ciężej 😃

Zaloguj się aby komentować