303 836 + 2 + 2 + 5 + 5 + 300 = 304 150
Tour de Południe: Wro - Ząbkowice Śląskie - Nysa - Opole - Wro
Ostatnie dwa weekendy były stracone przez wylot oraz gojenie ran, więc na aktualny chciałem więcej dokręcić. Wczoraj było wrocławskie zoo, po którym zabrakło już sił na cokolwiek, a dzisiaj powtórzyłem wyjazd sprzed 2 lat.
Pierwsza setka miała być pagórkowata, na wysokości Sobótki rozpoczął się odcinek do Ząbkowic, na którym wpadła chyba połowa dzisiejszych przewyższeń.
Pogoda dopisała aż za bardzo, bowiem grzałka była konkretna, blisko 3 godziny jechałem ze wskazaniem 33 stopnie.
Obrodziło to małym kryzysem, który jak zwykle wypadł w okolicy półmetka. Od 150 do 175 km musiałem zrobić sobie dwie przerwy, pierwsza z uwagi głównie na stopy (znowu...), a druga, bo się akurat stacja nawinęła
Po zwrocie w kierunku domu, na wysokości Opola, musiałem zmagać się z lekkim wmordewindem i potwierdziła się teza, że wolę jechać z nim, niż bocznym.
Ostatnie 50 km jechałem w dawno nie doznanym trybie self-zombie. Byłem już zmęczony, chyba najbardziej upałem, nogi bez problemu dawały radę, więc pozostało mi próbować zachować koncentrację i wyłożyć się na lemondce. Tym sposobem właśnie końcówka była najszybsza, a ja dojechałem po 19 do domu.
Brutto wyszło 12 godzin z małym haczykiem, a średnia prędkość okazała się być ponad 3 km/h wyższa niż 2 lata temu, przy mocno zbliżonych warunkach. Następne dłuższe kręcenie będzie już w czerwcu.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





