30-latka straciła dorobek życia. Wpłaciła 94 tys. zł do bitomatu

Policja prowadzi śledztwo w sprawie oszusta, który, podając się za pracownika banku, nakłonił 30-letnią kobietę do zaciągnięcia kredytu. Kwota sięgnęła 94 tys. złotych. Mężczyzna podawał się za pracownika banku.


Do zdarzenia doszło 20 lutego w Kętach (woj. małopolskie). Na telefon 30-latki zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku. Zapytał, czy wzięła kredyt na 47 tys. złotych, bo taki został wypłacony na terenie Kęt.


Kobieta zaprzeczyła, na co jej rozmówca zasugerował, że w sprawę zamieszany może być któryś z pracowników banku. Kobieta miała mieć dwa wyjścia - albo zgłosić się do najbliższej jednostki policji (co według oszusta zajęłoby zbyt dużo czasu), albo pojechać do banku w Bielsku-Białej i wziąć kredyt - co miało zagwarantować szybkie odzyskanie pieniędzy.


Zgodnie z instrukcjami mężczyzny 30-latka wzięła kredyt i wpłaciła pieniądze (94 tys. zł) w bitomacie. Policja prowadzi czynności mające na celu zlokalizowanie i zatrzymanie oszusta. [...]


#wiadomoscipolska #malopolskie #oszustwo #bank #polskieradio24

Polskie Radio 24

Komentarze (10)

@konto_na_wykop_pl no niestety.... reprezentatywna intelektualna większość społeczeństwa wybrało jednak batrya i ma IQ na lewelu batyrowej, więc łatwo się daje w takie gry wciągnąć. I w sumie trudno ich nawet za to winić, po prostu ich szkoda....

@fadeimageone jak ktoś jest debilem za młodu to z wiekiem na byc nagle mądrzejszy? To tak samo jak stare baby i dziady zjebane nie byli mili nigdy ;)

Ale na jakiej zasadzie wpłata 94tyś miała ją uchronić przed rzekomym wzięciem kredytu na 47tyś? Jaka tutaj niby logika? I dlaczego do bitomatu? Czy narracja mogła mieć sens, czy w ogóle pokrzywdzona nie zdała testu na wnioskowanie?

@Fafalala To działa mniej więcej na zasadzie: Twoje pieniądze są w niebezpieczeństwie, bo pracownik banku chce je ukraść. Pomóż nam (policji) namierzyć oszusta i przelej pieniądze na rachunek techniczny (w rzeczywistości bitomat) żeby tam były bezpieczne. Policja monitoruje ten "rachunek techniczny" i jak dorwą złoczyńcę to kasa wraca, a ty pomogłaś służbom i ochroniłaś swoje pieniądze.

Jak czytasz sobie to na spokojnie to taka historia w ogóle się nie klei, ale oszuści potrafią zajebiście dobrze wprowadzać atmosferę grozy - stracisz pieniądze, działaj szybko, bo za chwilę będzie za późno. I mimo tego, że ciągle są informacje, że żadne służby nigdy nie poproszą nikogo o dysponowanie swoimi środkami kiedy prowadzą prawdziwą akcję to ludzie cały czas się na to łapią. I to coraz młodsi ludzie.

Czy tylko mnie drażni to jak na odwal się są pisane artykuły ostatnio?

Policja prowadzi śledztwo w sprawie oszusta, który, podając się za pracownika banku, nakłonił 30-letnią kobietę do zaciągnięcia kredytu. Kwota sięgnęła 94 tys. złotych. Mężczyzna podawał się za pracownika banku.

Czy ktoś to w ogóle czyta zanim wrzuci do internetu? Co drugi artykuł ma masę błędów ortograficznych, językowych, interpunkcyjnych albo składniowych.

Zaloguj się aby komentować