264 473 + 47 = 264 520


A dołączę też, chociaż pewnie nie będę wrzucać regularnie wszystkich przejażdżek.


Dziś najdłuższy dystans póki co w tym roku - kolarką się bujałam wokół komina. Czas odbudowy formy po ciężkiej zimie - to już moja któraś przejażdżka, więc źle nie jest. Dużo dziś kolarzy spotkałam, prawie każdy ładnie się witał - wiosna sprzyja kulturze wśród rowerowej braci.


Z nieprzyjemnych rzeczy to spotkałam dwóch wyrostków na rowerach - zawsze jak widzę dzieciaki to zwalniam - jeszcze mi się nie przydarzyło, żeby bez problemu takich wyprzedzić i tym razem też tak było. Jechali środkiem, lekkim slalomem i już miałam dzwonić ale zjechali na lewo i przez chwilę tak jechali więc sądziłam, że zdążę sobie przejechać zanim coś odwalą - tjaaa... Jeden zaczął nagle zjeżdżać znów na środek chyba celem zsiądnięcia i kierował rower na prawo. Ledwo ledwo, myślałam, że będzie kolizja, ale udało się na styk.


Nie mogę się doczekać cieplejszych dni i lepszej formy by robić sobie w weekendy pełnoprawnie 60-70 km!


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

8949aeb1-842d-44de-aa1d-c0af60a22b6f

Komentarze (8)

@Mahjong polecam krzyczeć "Uwaga" ze sporej odległości gdy masz wątpliwości co do zachowania innych rowerzystów. Czasami też dodaje "uwaga z lewej/ prawej"

@Gilgamesh używanie "z lewej" lub "z prawej" jest ryzykowne, bo ja jak słyszę "uwaga z lewej", to uważam że zagrożenie nadciąga z lewej i muszę bardziej w prawo. A w praktyce połowa ludzi odsuwa się odwrotnie xD

Dużo dziś kolarzy spotkałam, prawie każdy ładnie się witał - wiosna sprzyja kulturze wśród rowerowej braci.

Wiele lat jeździłem całkiem długie trasy ale na zaadaptowanym MTB - flatbar i amor z przodu, nigdy mi nikt nie machnął. Po zakupie gravela pierwsze machnięcie miałem po 4km jazdy, no ale wiadomo, baranek. Kultura? Spandeksiarze tworzą podziały wydajniej niż politycy.

@wonsz To też prawda, też to odczułam, bo wcześniej jeździłam wyłącznie mtb, i wciąż jeżdżę i wtedy nikt nie macha


Ale jeśli mi ktoś macha lub się wita na innym niż kolarskim rowerze zawsze staram się odpowiedzieć!


Zresztą na asfaltowych trasach co chwilę kogoś się mija - w lesie zawsze grzecznie się witamy z przejeżdżającymi.

@wonsz gdybym miał machać wszystkim, w tym tym na MTB, trekkingach, miejskich to bym czasami nic nie robił tylko machał. Dlatego macham tylko na sportowo ubranym szosowcom, ale widzę że ty potrafisz sobie dorobić agresywną narrację i podziały, a oskarżasz o to kogoś innego xD

@dzangyl nie no wiadomo, na szuterku w środku lasu, 10km od najbliższej cywilizacji, pierwszy ruchomy obiekt napotkany od 10 minut..nooo ale flatbar to chuj z nim, kultura musi być, mógł sobie kupić machalny rower. a jakby mnie jakaś fotopułapka złapała że macham komuś bez baranka i ciasnych gaci to dopiero byłby wstyd, prawie jak nóżka albo błotniki XD

@wonsz żaden wstyd, nadal wymyślasz sobie agresywną narrację i używasz pejoratywnych sformułowań na sportowo ubranych ludzi na rowerach szosowych. Musisz mieć smutne życie.


Jak jeżdżę na szosie to żaden typ na MTB mi nie pomacha, niedzielni rowerzyści na trekkingach też nie machają, ci z prostymi kierownicami też... Kultura? Brzydzą się moją kierownicą z barankiem? Sportowym, wygodnym ubiorem? MTBowcy, flatbarowcy, niedzielni rowerzyści tworzą podziały wydajniej niż politycy!

@wonsz

Jak mijam typa na mtb, co widać że zajawkowicz to zawsze się przywitam. Odwracając monetę, w połowie przypadków są tak zaskoczeni, że nawet nie odmachają xD Jednak co do "masy ogólnej" się zgodzę, nie brakuje buraków na szosie, choć to nadal mały odsetek.

Zaloguj się aby komentować