2599,13 + 9,93 = 2609,06


Z wczoraj.


Jestem wór leniwy, a w dodatku odczuwam jakiś lęk przed bieganiem po lodzie, więc nie umiem się zmusić do wyjścia na trening.


W ogóle od czasu jak mnie pokarało za brak strachu i rozsądku głos z tylu głowy mówiący: „a co by na to powiedziała moja fizjo” opierdala mnie zdecydowanie za głośno. Jeszce ubiegłej zimy cisnęłam treningi tempowe po lodzie, w tym roku „kurde ślisko może lepiej nie będę biegała dzisiaj bo się wywalę i zdemoluję sobie nogi z powrotem”. Jak żyć, co zrobić, no może jak za 2 tygodnie dostanę pozwolenie na bieganie po górkach to się przestane bać, na to liczę


#bieganie #sztafeta

Komentarze (5)

@Zgrywajac_twardziela Właśnie wór - wór taki na kości, mięso i flaki, w którym trzymam także mój gadzi mózg który wygrywa z umysłem, bo jakby wygrywał umysł i dyscyplina to by to wszystko inaczej działało i byłabym żabą sukcesu a nie podsuszonym rozjechanym płazem na drodze do biegowych osiągnięć

Zaloguj się aby komentować