250 + 1 = 251


Tytuł: Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa

Autor: Kamil Janicki

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

ISBN: 9788366839465

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10


Analiza systemu pańszczyźnianego i sytuacji chłopów w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Przy pomocy licznych źródeł Janicki kreśli szczegółowy obraz życia codziennego polskiego folwarku. Książka rozprawia się z wieloma mitami na temat pańszczyzny (jak np. ten o niskim opodatkowaniu – w porównaniu z czasami współczesnymi – przeciętnego Polaka). W kontekście rozlicznych przytoczonych przez autora źródeł z epoki, nazwanie pańszczyzny „polskim niewolnictwem” przestaje brzmieć jak marketingowy bait, a staje się ponurym stwierdzeniem faktu.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

01f22a0d-acdc-49d8-b4fb-75e48f8ff573

Komentarze (7)

Czytałem polecam. Szkoda że taka książka nie była przerabiana w szkole kiedy to jeszcze chodziłem. No my wszyscy myśleliśmy że ze szlachty jesteśmy tylko herby gdzieś się zapodziały

@derv nauczanie historii w polskich szkołach to zawsze był żart, nauczycielki nie wyrabiały się w ciągu trzech lat z materiałem na tyle, żeby dojść do II RP, to co dopiero mówić o analizie sytuacji różnych warstw społecznych w naszym kraju na przestrzeni wieków

@AndzelaBomba tej książki akurat nie czytałem ale miałem okazję czytać coś w klimatach z czasów senior-wasal i w zasadzie w tamtych czasach rolnicy nie mieli wcale źle.


Fakt czasy kiepawe ale jako pierwsi mieli dostęp do nowinek technologicznych o ile tak można by nazwać wynalazki dotyczące narzędzi do pracy i tym podobne.

@Odwrocuawiacz pamiętasz może tytuł tej książki?

Co do pańszczyzny w PL, to system na przestrzeni wieków zmieniał się, o czym pisze zresztą Janicki. Za czasów ostatnich Jagiellonów los chłopów nie był jeszcze taki tragiczny, game changerem były wojny XVII wieku, które doszczętnie zrujnowały kraj. W połączeniu z oziębieniem klimatu, które obniżyło plony (a co za tym idzie, zyski z eksportu zbóż na zachód), szlachta, żeby utrzymać folwarki powyżej progu rentowności, nie widziała innego wyjścia, jak dokręcić chłopstwu śrubę na maxa.

Podobał mi się fragment jak przyjeżdżali obcokrajowcy i nie dziwiło ich niewolnictwo i bandycki wyzysk, ale to, że... niewolimy swoich rodaków!

Zaloguj się aby komentować